Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Europy

Liga Europy | 2008-08-14 23:01:06 | Nadesłał: Daniel Koniński | Źrodlo: inf. własna

Poznańska lomotywa rozjechała Szwajcarów!

Fot.: Dawid Ćmielewski

Pogromem zakończył się pierwszy mecz II rundy kwalifikacyjnej Pucharu UEFA pomiędzy Lechem Poznań a Grasshoppers Zurych. Poznaniacy urządzili sobie przy Bułgarskiej istną kanonadę, strzelając Szwajcarom sześć goli, nie tracąc żadnego. Rewanż za dwa tygodnie wydaje się być formalnością.

Lech był minimalnym faworytem spotkania, z racji gry u siebie. Spotkanie przy Bułgarskiej zapowiadało jednak twardą walkę od pierwszej do ostatniej minuty z obydwu stron. Zarówno piłkarze i trenerzy Lecha, jak i Grasshoppers odmawiali komentarzy przed pierwszym meczem.

Spotkanie fenomenalnie zaczęli poznaniacy. Już w 4. minucie Lech wyszedł na prowadzenie. Piłkę na prawej stronie dostał Peszko, który po przebiegnięciu z piłka kilku metrów, dośrodkował ją na "długi" słupek bramki szwajcarów. Tam fenomenalnie zachował się Hernan Rengifo, który strzałem głową dał Lechitom prowadzenie.

W kolejnych minutach "Kolejorz" nadal miał wyraźną przewagę i już w 14. minucie wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Rengifo świetnym podaniem obsłużył Lewandowskiego, który z zimną krwią pokonał Jakupovicia. Po chwili Lechici mieli kolejną okazję, jednak długą akcję zakończył strzał Hernana Rengifo w boczna siatkę.

Po około dwudziestu minutach Grasshoppers zaczęło grać coraz lepiej, a Lechici nie grali tak skrajnie ofensywnie jak w pierwszym kwadransie. W 40. minucie Stilic przejął piłkę i widząc wysuniętego bramkarza drużyny z Zurychu oddał strzał z czterdziestu metrów, który omal nie zakończył się bramką. Po pierwszej połowie Lech prowadził 2:0.

Drugą połowę także lepiej zaczęli Lechici. Dwie minuty po wznowieniu gry świetnym uderzeniem popisał się Rafał Murawski a Jakupović z wielkim trudem wybił piłkę na rzut rożny. W 56. minucie jednak an stadionie przy Bułgarskiej było już 3:0. Świetnym rajdem popisał się Peszko, dograł piłkę do Rengifo a ten uderzył w słupek bramki Szwajcarów. Piłka jednak po odbiciu się od słupka poleciała wprost do Roberta Lewandowskiego, który strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu. Pięć minut później poznaniacy stworzyli kolejną świetną akcję, jednak Murawski w sytuacji "sam na sam" trafił prosto w Jakupovicia.

W kolejnych minutach inicjatywę przejęli gracze z Zurychu, jednak w ich akcjach brakowało dokładności i wykończenia. Lech jednak ostro skarcił szwajcarski zespół za te kilkanaście minut ich przewagi. Rozpoczął w 76. minucie Semir Stilic, który mocno uderzył piłkę z ostrego kąta a ta po odbiciu się od nogi Velloriego wpadła do siatki.

W 80. minucie w miejsce strzelca dwóch bramek - Roberta Lewandowskiego - pojawił się Dimitrije Injac. Ten sam piłkarz cztery minuty później wprawił w ekstazę fanów zgromadzonych na stadionie. Po rzucie rożnym piłkę przed siebie wybił bramkarz Szwajcarów, jednak na 16. metrze znalazł się Injac i precyzyjnym strzałem podwyższył wynik.

Cztery minuty później kolejna doskonała akcja "Kolejorza". Piłkę dostał w końcu Rafał Murawski, który po wymanewrowaniu dwóch obrońców uderzył w poprzeczkę. Jednak przed bramką znajdował się Peszko i głową podwyższył wynik meczu na 6:0. Grasshoppers nie było na kolanach, było na łopatkach!

Po trzech doliczonych minutach duński sędzia zakończył spotkanie, w którym Lech Poznań rozbił Grasshoppers Zurych. Poznańska lokomotywa rozjechała Szwajcarów, gdyż była od nich lepsza w każdym elemencie gry zaczynając od przygotowania fizycznego, przez technikę, taktykę, aż do.. piłkarskich umiejętności. Kibice Lecha gromko śpiewający "Que sera, sera, Kolejorz zwycięstwo dziś ma" muszą być usatysfakcjonowani, gdyż Lech praktycznie zapewnił sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Lech Poznań - Grasshoppers Zurych 6:0 (2:0)

1:0 Rengifo 4 min.
2:0 Lewandowski 14 min.
3:0 Lewandowski 56 min.
4:0 Vallori (sam.) 76 min.
5:0 Injac 84 min.
6:0 Peszko 88 min.

Żółte kartki:
Lulić, Salatić (Grasshoppers).
Sędziował: Thomas Vejlgaard (Dania).
Widzów: 17 000.

Lech Poznań:
Kotorowski - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez, Peszko, Murawski, Bandrowski, Stilić (89. Cueto), Lewandowski (80. Injac), Rengifo (84. Reiss).

Grasshoppers Zurich:
Jakupović - Voser, Vallori, Colina, Toure, Salatić, Cabanas, Callà (46. Zuber), Japrela (84. Mikari), Zarate, Lulić (46. Bobadilla).

Dodaj do:
Wykop

Komentarze

Poznansinho 216 miesięcy temu

Wszyscy boją się nas, Lecha zna cały świat, Dumą Polski jesteśmy od lat! :D piekny mecz :D


AnanKofan 216 miesięcy temu

a bedą foty z tego meczu ? bo super był!! :)


Dawid Ćmielewski 216 miesięcy temu

będą będą ;)


Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane