Liga Europy | 2011-07-06 12:00:50 | Nadesłał: Grzegorz Pyrko | Źrodlo: inf. własna
W czwartkowe popołudnie Irtysz Pawłodar podejmie na własnym stadionie Jagiellonię Białystok w meczu rewanżowym, pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europejskiej. Spotkanie w Białymstoku Polacy wygrali 1:0. Tak skromna zaliczka sprawia, że nie da się wskazać jednoznacznego faworyta do awansu.
Tym samym emocje mogą towarzyszyć piłkarzom i kibicom do samego końca. Pomimo tego, że zapewne tak jak w Polsce, gra obu drużyn nie będzie powalała na kolana. Jaga tydzień temu stworzyła, przynajmniej na początku, wrażenie drużyny lepszej, bardziej poukładanej, grającej spokojną i przemyślaną piłkę. Z czasem białostoczanie zbliżyli się poziomem do swojego rywala, a nawet mając przewagę liczebną, mieli problem ze zdobyciem bramki.
W poniedziałek piłkarze Irtyszu Pawłodar rozegrali ciężkie spotkanie w kazachskiej ekstraklasie z Kajratem Ałmaty, które zakończyło się wynikiem 1:1. Gracze z Pawłodaru musieli od 38 minuty gonić wynik. Bramka ratująca remis padła w 57 min. W zeszłym tygodniu na pomeczowej konferencji mówił o tym trener Tałgat Bajsufinow, że to spotkanie może mieć duży wpływ na postawę jego drużyny w rewanżu.
Białostoczanie w podróż do Pawłodaru wybrali się z nastawieniem, że odpadnięcie z rozgrywek na tym etapie nie wchodzi nawet w grę. Jednak o lekceważeniu rywala nie ma mowy, ponieważ polskie drużyny wielokrotnie miały okazję przekonać się o tym, że "europejscy azjaci" piłkę kopać potrafią.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.