Liga Europy | 2011-02-24 23:18:44 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna
Po dwóch latach Lech Poznań ponownie stanął przed szansą historycznego awansu do 1/8 finału Ligi Europy. Po pierwszym meczu rozegranym w Poznaniu Kolejorz miał jednobramkową zaliczkę. Rewanżowe spotkanie w Portugalii zakończyło się wynikiem 2:0 co dało awans SC Braga.
Pierwszą ciekawą akcją w wykonaniu Kolejorza była w 4. minucie szarża Kriwieca przez połowę boiska. Niestety podanie do Stilicia, który grał na pozycji napastnika nie było wystarczająco celne aby Bośniak zamienił je na bramkę. Kilka minut później akcja przeniosła się pod bramkę gospodarzy. O ile przy pierwszym strzale udało zachować się bezbramkowy wynik, tak kolejny strzał, wybity przez Kotorowskiego, skierowany został wprost pod nogi Alana, który wpakował piłkę do bramki. W ten sposób Lech już w pierwszych dziesięciu minutach stracił przewagę, którą wypracował sobie w pierwszym meczu na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Lima miał także szansę na pokonanie Kotorowskiego w 16. minucie, jednak piłka minęła słupek i Kolejorz nadal pozostał w grze. W 27. minucie ponownie niebezpiecznie zrobiło się pod bramką gości. Garcia próbował z daleka, a Kotorowski z trudem obronił groźne zagranie. Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy kontrowersyjna akcja zmieniła losy meczu. Będący na spalonym Lima, wykorzystał wcześniej błąd Bartosza Bosackiego i z rozpędu wbił piłkę do bramki gości. W lepszej sytuacji wyjściowej do kolejnej fazy rozgrywek znajdowali się przed przerwą gospodarze. Lechici w pierwszej części spotkania grali bardzo niedokładnie. Widać było niepewność i słabość piłkarzy Lecha, co przełożyło się na poziom ich gry. Kilka minut przed przerwą, dzięki interwencji Kotorowskiego przed polem karnym, udało się uratować lechitów przed stratą kolejnego cennego dla portugalskiego zespołu gola.
Druga połowa zaczęła się optymistycznym akcentem ze strony Lecha. Bardzo ładną akcją popisał się Djurdević. Chwilę później Artura pokonać próbował Rudnews. Pierwszy kwadrans to nieco lepsza gra gości niż w pierwszej części. Szkoleniowiec Lecha zrobił nieco roszad w składzie i ustawieniu aby gra była bardziej poukładana. Od 66. minuty 3 szansy na podwyższenie wyniku mieli piłkarze z Bragi, jednak wszystkie strzały kończyły się złapaniem futbolówki przez Kotorowskiego. W 70. minucie bliscy szczęścia byli zawodnicy Lecha, bowiem po strzale Rudnewsa z piłką do bramki prawie wmaszerował Artur, jednak trzymana w rękach futbolówka pozostała poza linią. W 75. minucie faulowany był Kiełb i to on wykonywał rzut wolny kilkanaście metrów od bramki Bragi. Niestety piłka przeleciała dość wysoko nad poprzeczką i na kwadrans przed końcem meczu lechitom nie udało się zmienić wyniku na taki, który pozwoliłby na awans do 1/8 finału. W 87. minucie czerwoną kartka ukarany został Kikut, który brutalnie sfaulował Silvio. W ostatniej minucie gola nie strzelił Rudnews, który skierował piłkę obok pustej bramki. Chwilę później futbolówka odbiła się o poprzeczkę.
Lechici w przeciwieństwie do pierwszego spotkania zagrali spotkanie słabo i pokazali nieciekawą oraz niedokładną grę. Końcowy zryw nie zmienił wyniku meczu i wyeliminował z gry jedyną grającą w europejskich pucharach polską drużynę.
SC Braga – Lech Poznań 2:0 (2:0)
Bramki: 7. Alan , 36. Lima
Sędzia: Markus Strombergsson (Szwecja)
Żółte kartki: Kaka, Artur, Gancarczyk
Czerwona kartka: 86. Kikut (za faul)
Widzów: 15.000
Braga: Artur – Miguel Garcia, Alberto Rodriguez, Kaka, Silvio – Custodio, Mossoro (69. Leandro Salino), Hugo Viana – Alan (82. Elderson), Lima, Helder Barbosa (68. Paulo Cesar)
Lech: Krzysztof Kotorowski – Hubert Wołąkiewicz (62. Jacek Kiełb), Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Seweryn Gancarczyk – Dimitrije Injac (46. Jakub Wilk), Ivan Djurdjević – Marcin Kikut, Semir Stilić (70. Vojo Ubiparip), Sergei Krivets – Artjoms Rudnevs
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.