Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Europy

Liga Europy | 2010-11-04 21:50:47 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna

LE: Lech Poznań ponownie liderem grupy A!

Fot.: Dawid Ćmielewski

W meczu 4. kolejki grupy A piłkarskiej Ligi Europy Lech Poznań pokonał 3:1 piłkarzy Manchesteru City. Dzięki dzisiejszej wygranej Kolejorz został liderem grupy A.

Trzęsienie ziemi przy ulicy Bułgarskiej zgotowali poznańscy kibice i piłkarze. Wygrana z Manchesterem City 3:1 i radość z każdej kolejnej bramki odczuwalna była w blokach usytuowanych w pobliżu stadionu, gdzie zadrżały ściany. Nic dziwnego. Takiego przeciwnika w Poznaniu dawno nie było, a o takim wyniku też strach było myśleć. Efektowna wygrana dała efektywny skutek.
Czwartkowe spotkanie już od początku tygodnia budziło wielkie emocje. Najpierw gigantyczne kolejki po bilety, które rozeszły się w ekspresowym tempie w liczbie 40 tysięcy wejściówek. W środę zmiana trenera. A w czwartek? Wielkie święto w Poznaniu.

Pierwsze minuty w wykonaniu piłkarzy Kolejorza nie zapowiadały, że ten mecz będzie dla nich tak „prosty”. Od początku spotkania gospodarze grali w skupieniu ale dostrzec było można, że odebranie piłki gościom nie będzie takie łatwe. Dopiero po kwadransie gry akcje na boisku zaczęły nabierać barw. Najpierw bliski pokonania Jasmina Buricia był Adebayor, jednak bramkarz Kolejorza zapał piłkę. Niewiele też brakowało do szczęścia lechitom, bowiem Sławomir Peszko strzelił minimalnie obok bramki, a chwilę później Semir Stilić też nie wykorzystał swojej okazji. Po 30 minutach gry swoje trzy grosze wtrącił skuteczny ostatnio Dimitrije Injać i w pięknym stylu doprowadził do prowadzenia poznański zespół. Od tego momentu lechici przejęli władzę na Bułgarskiej i zdecydowanie zaczęli dominować. Mimo szybkiej, typowo angielskiej gry gości Kolejorz doskonale prezentował się na boisku i nie oddał prowadzenia do przerwy.

Po gwizdku sędziego ogłaszającego drugą część spotkania lechici ponownie dali się zdominować gościom. Strzał Adebayora okazał się skuteczny i w 51. minucie na Bułgarskiej był remis. Piłkarze Kolejorza nie poddali się po straconym golu i cały czas budowali akcje na połowie The Citizens. Givena nie pokonał jednak ani Rudnews ani Kiełb. Skutecznością wśród gości nie wykazał się David Silva i remisowy wynik się utrzymywał. Przewaga Lecha rosła i w końcu udało się ją wykorzystać. W 86. minucie Manuel Arboleda głową skierował piłkę do siatki. To już wiele wyjaśniało. Anglicy zabrali się do odrabiania strat ale brakowało m skuteczności. Sędzia zdecydował doliczyć 4 minuty i poznańscy kibice z przerażeniem zastanawiali się co jeszcze może się wydarzyć. Tego co zobaczyli nie spodziewał się sam… Mateusz Możdżeń. Debiutujący w tych rozgrywkach 19-latek w 92. minucie z ponad 20 metrów pokierował piłkę do siatki i przypieczętował zwycięstwo niebiesko – białych.

Radości nie było końca. Piłkarze po tak fantastycznym meczu podziękowali ponad 40-tysięcznej publiczności, która czekała, aż zespół obejdzie stadion i podejdzie do wszystkich trybun. Pięknym gestem popisali się kibice drużyny przyjezdnej bowiem kiedy lechici przechodzili pod ich sektorem bili brawo piłkarzom szanując walkę na boisku mimo niekorzystnego wyniku ich zespołu.
Po meczu trener Jose Maria Bakero nie krył radości z takiego debiutu ale zapewnił, że to nie jego sukces – to sukces Jacka Zielińskiego i jemu zadedykował zwycięstwo.

Kolejne „europejskie” spotkanie to mecz z Juventusem Turyn. Kolejorz podejmie Juve 1. grudnia.


Lech Poznań - Manchester City 3:1 (1:0)
1:0 Dimitrije Injac (30. min)
1:1 Emanuel Adebayor (51. min)
2:1 Manuel Arboleda (86. min)
3:1 Mateusz Możdżeń (90. min)

Żółte kartki: Artjoms Rudnevs, Ivan Djurdjević - Micah Richards, Wayne Bridge.
Sędziował: Pieter Vink (Holandia).

Lech: Jasmin Burić - Marcin Kikut, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Sławomir Peszko (73. Jakub Wilk), Dimitrije Injac (52. Jacek Kiełb), Ivan Djurdjević, Siergiej Kriwiec - Semir Stilić (63. Mateusz Możdżeń) - Artjoms Rudnevs.

Manchester City: Shay Given, Pablo Zabaleta, Micah Richards, Dedryck Boyata, Joleon Lescott - Adam Johnson, Patrick Vieira, Wayne Bridge (70. Alexandr Kolarov), Shaun Wright-Phillips (46. David Silva) - James Milner (78. Vincent Kompany), Emmanuel Adebayor.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane