Liga Europy | 2010-08-26 12:00:00 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna
W czwartkowy wieczór Lech Poznań ponownie zgromadzi na stadionie tysiące widzów. O godzinie 20.15 rozpocznie się rewanżowe spotkanie z Dnipro Dniepropietrowsk w Lidze Europy. Będzie to ostatni mecz rundy eliminacyjnej do fazy grupowej tych rozgrywek.
Bukmacherzy spekulują i nie wskazują jednoznacznie faworyta tego spotkania. Na razie lepsze położenie mają poznaniacy, bowiem to oni zdobyli gola w meczu wyjazdowym. W miniony weekend Lech pokonał Cracovię Kraków 5:0, co również podniosło morale mistrzów Polski. Dnipro za to ostatnio nie gromi w swoich meczach, co jest pozytywną wieścią dla piłkarzy Kolejorza.
Problemem lechitów może być jednak skład w jakim wybiegną na czwartkowe spotkanie. UEFA na 3 spotkania zawiesiła Sławomira Peszko. Na boisku nie zobaczymy też bramkostrzelnego Artjomsa Rudnewsa. W obronie zabraknie także filara zespołu - Bartosza Bosackiego.
Lech Poznań to jedyny klub, który ma szansę jesienią cieszyć oczy piłkarskiej Polski grą w europejskich pucharach. Dwa sezony temu kibice zgromadzeni na stadionie przy Bułgarskiej oglądali dreszczowiec w IV fazie eliminacji do Pucharu UEFA. Wówczas w spotkaniu z Austrią Wiedeń niezbędna była dogrywka, a Lech strzelił tego najważniejszego gola w doliczonym czasie gry. Czy teraz będzie podobnie? Już jeden horror w tym sezonie lechici zafundowali swoim kibicom, grając w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Czy teraz sytuacja się powtórzy? Czy może w czwartek zobaczymy ciekawy mecz, w którym tak jak w minioną niedzielę Kolejorz rozłoży rywala na łopatkach?
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.