Liga Europy | 2010-08-17 23:34:31 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
- Wbrew pozorom wcale nie jedziemy na ścięcie. Jedziemy przełamać tam fatalną passę, chcemy przywieźć wynik, który da nadzieję w rewanżu - powiedział przed meczem z Dnipro trener Lecha, Jacek Zieliński.
- Na pewno nam na razie nie idzie, ale piłka pokazuje, że wszystko może się zmienić z dnia na dzień. Na Ukrainie przede wszystkim musimy zagrać uważnie i skutecznie. W czwartek musimy się wnieść na wyżyny, ale jak pokazał sobotni mecz Dnipra, można ich ukłuć.
- Uważam, że kluczem do awansu będzie strzelona bramka na wyjeździe i musimy dążyć, aby ją strzelić. Niestety nie ma szansy, by Gancarczyk zagrał w tym meczu, bowiem do piątku jest wyłączony z treningów. Dnipro ma na pewno silniejszą ofensywę niż Sparta, którą tworzą reprezentanci Ukrainy. Dziś ma zapaść decyzja w sprawie Peszki i jego ewentualnego zawieszenia. Obecnie czekamy na tą wiadomość.
- Na Ukrainie są upały, ale warunki w czwartek będą takie same dla obu drużyn. Mecz będzie rozegrany o 20:00 czasu miejscowego, więc nie przesadzajmy. To oni mają większy problem niż my, bo oprócz spotkań, muszą jeszcze przecież trenować. Naszej drużynie potrzeba dobrego meczu, a gdy strzelimy jeszcze parę bramek, to na pewno wszystko ruszy.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.