Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Europy

Liga Europy | 2009-08-27 23:11:10 | Nadesłał: Anna Szłapa | Źrodlo: inf. własna

LE: Lech żegna się z europejskimi pucharami

Fot.: Dawid Ćmielewski

Piłkarze poznańskiego Lecha po dramatycznym meczu przegrali w rzutach karnych 3:4 - 0:1 (0:1, 0:0) z Club Brugge w czwartej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy i tym samym podopieczni trenera Zielińskiego żegnają się z europejskimi pucharami.

Spotkanie dobrze rozpoczęli gospodarze, którzy już w drugiej minucie mogli objąć prowadzenie, piłka po dośrodkowaniu Soncka powędrowała jednak nad bramką Kasprzika. Chwilę później kolejna groźna sytuacja Belgów, bramce Lecha mógł ponownie zagrozić Soncka, piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek.

Gospodarze nie zwalniali tempa i w 20. min Blondel próbował pokonać golkipera poznańskiej drużyny, uderzył jednak niecelnie i futbolówka poleciała nad bramką.

W 35. min po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Stilica piłka wpadła do bramki Stijnena, sędzia początkowo uznał bramkę dla Lecha, po konsultacji z arbitrem liniowym zmienił decyzję i odgwizdał faul Rengifo na bramkarzu Brugii.

Przed zakończeniem pierwszej połowy bliski zdobycia bramki był Alcaraz, uderzył mocno, ale piłka poleciała w boczną siatkę bramki strzeżonej przez Kasprzika.

Po rozpoczęciu drugiej odsłony tego spotkania dobra kontra Lecha i jeszcze lepsze podanie Stilica do Lewandowskiego, ten nie daje rady w sytuacji sam na sam z Stijnenem i golkiper belgijskiej drużyny łapie piłkę. Kilkanaście minut później piłkarzy Lecha ponownie ratuje słupek, tym razem po uderzeniu głową Simaeysa.

W 79. min na prowadzenie wyszli gospodarze, po uderzeniu Ofoe Kasprzik wybił piłkę przed siebie i Sonik z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki Lechitów. W doliczonym czasie gry rzut wolny dla poznaniaków- Gancarczyk uderzył z 20 metrów, a futbolówka przeleciała tuż nad bramką Stijnena i tym samym o awansie zadecydować miała dogrywka.

W 103. min piłka ponownie znalazła się w bramce Kasprzika, sędzia nie uznał jednak bramki ponieważ Akpala zagrał piłkę ręką. Przed zakończeniem dogrywki Lewandowskiego zmienił Chrapek, który od razu wywalczył rzut rożny, a po strzale Bosackiego i interwencji golkipera gospodarzy poprzeczka ratuje belgijski zespół od straty gola.

Zwycięzcę meczu wyłoniły rzuty karne, w których lepsi okazali się Belgowie. W drużynie Lecha zawiedli Djurdjević, który uderzył nad bramką oraz Rengifo, którego strzał obronił Stijnen.

Club Brugge - Lech Poznań 1:0 (1:0,0:0) - rzuty karne 4:3
1:0 Wesley Sonck 79. min

Żółte kartki: Vadis Odjidja-Ofoe, Ronald Vargas, Jonathan Blondel, Jorn Vermeulen, Michael Klukovski - Manuel Arboleda, Tomasz Bandrowski, Ivan Djurdjevic, Marcin Kikut.
Sędzia: Allan Kelly (Irlandia).
Widzów: 29000 (w tym 1500 kibiców Lecha).

Club Brugge: Stijnen - Vermeulen, Alcaraz, Simaeys, Klukowski - Dirar, Vargas (95. Dahmane), Odjidja-Ofoe, Blondel (90. Geraerts) - Sonck, Akpala (120. Chavez).

Lech Poznań: Kasprzik - Kikut, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk - Injac (120. Golik), Stilić (67. Wilk), Bandrowski, Djurdjević - Lewandowski (116. Chrapek), Rengifo.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane