Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Europy

Liga Europy | 2009-08-19 18:50:33 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: PAP

LE: Lewandowski i Bosacki gotowi do gry

Fot.: Dawid Ćmielewski

Piłkarze Lecha Poznań w niemal najsilniejszym składzie zagrają w czwartek spotkanie 4. rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej z Club Brugge. Do składu wracają Robert Lewandowski i Bartosz Bosacki. - Obaj są gotowi do gry - zapewnia trener lechitów Jacek Zieliński.

Lewandowski przed tygodniem podczas towarzyskiego meczu Polska - Grecja doznał kontuzji łydki. Wykluczyła go z udziału w meczu ligowym z Polonią Warszawa. Od wtorku napastnik Lecha normalnie trenuje z zespołem. Z kolei Bartosz Bosacki tuż przed zgrupowaniem reprezentacji skręcił staw skokowy, ale zdążył zagrać jeszcze kilka minut w ostatnim meczu ligowym.

- Bartek nie był w niedzielę jeszcze przygotowany na 100 procent, ale na dziś obaj piłkarze są gotowi do gry - powiedział na środowej konferencji prasowej Zieliński.

Lech jest jedynym polskim zespołem, który gra w europejskich pucharach. Zieliński zdaje sobie sprawę, że wszystkie oczy piłkarskich kibiców będą zwrócone na jego drużynę, ale nie odczuwa w związku z tym dodatkowej presji. - Bardziej odbieram to w kategoriach satysfakcji. Inna sprawa, że na tym etapie rozgrywek powinny grać jeszcze przynajmniej trzy polskie drużyny - podkreślił.

Sztab szkoleniowy Lecha bardzo skrupulatnie rozpracowywał najbliższego rywala. "Kolejorz" nigdy dotąd nie grał w europejskich rozgrywkach z drużyną z Belgii. Przedstawiciele poznańskiego klubu byli obecni na dwóch meczach ligowych Club Brugge - z Lokeren (2:0) oraz z KV Mechelen (1:2).

- Trudno porównać Club Brugge do jakieś polskiej drużyny. Na pewno jest to zespół świetnie przygotowany motorycznie i to robi największe wrażenie. Mało w Polsce jest drużyn, które tyle biegają. W przodzie mają groźnych napastników - bardzo szybki Joseph Akpala i doświadczony Wesley Sonck. Dobre wrażenie robi też wchodzący z ławki Peruwiańczyk Daniel Chavez. Inna sprawa, że nie imponują oni ostatnio skutecznością, co jednak nie może nas uśpić. Zespół z Belgii jest w naszym zasięgu, ale tak jak po losowaniu uważam, że szanse są 50-50 - mówił Zieliński.

- Nie będę mówił jaki rezultat by mnie zadowolił, ale nawet skromne zwycięstwo 1:0 to bardzo pozytywny wynik. I tak wszystko rozstrzygnie się w rewanżu w Brugii - dodał.

Szkoleniowiec nawiązał jeszcze do ostatniego meczu ligowego z Polonią Warszawa, przegranego przez Lecha 2:4. Nie ukrywa, że martwi go duża ilość bramek traconych przez jego zespół. - Z Polonią nie graliśmy aż tak źle, były naprawdę dobre momenty. Niestety, graliśmy wręcz infantylnie w obronie, a klasowy zespół nie może się tak zachowywać - powiedział.

Lechici jeszcze w środę po południu przeprowadzą zajęcia we Wronkach, a noc spędzą w tamtejszym hotelu Olympic. O godz. 18.30 na wronieckim stadionie trenować będą Belgowie.

Mecz Lech - Club Brugge we Wronkach będzie mogło obejrzeć 5800 kibiców. W Poznaniu pojedynek cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem, bowiem w kasach pozostało jeszcze ok. 1000 wejściówek. Do Wronek wybiera się 130-osobowa grupa kibiców z Brugii.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane