Liga Europy | 2009-07-31 08:25:37 | Nadesłał: Patryk Ciesielka | Źrodlo: dumastolicy.pl
Polonia przegrała z NAC Breda pierwszy mecz III rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej. Ale jeśli zagra w rewanżu jak na Konwiktorskiej, szans na awans zupełnie nie straciła.
Nieszczęście Polonii zaczęło się w 39. minucie. Podanie z prawej strony, nieporozumienie między dwoma środkowymi obrońcami Tomaszem Jodłowcem i Danielem Kokosińskim kto kogo ma kryć i Kees Kwakman głową strzelił w róg bramki Sebastiana Przyrowskiego.
Chwilę później żółtą kartkę, za faul, jakich w meczu zdarza się wiele, otrzymał Radek Mynar. Nie minęły dwie minuty, a Czech wyciął przy linii bocznej Robberta Schildera. Sędzia był bezwzględny. Pokazał kapitanowi "Czarnych Koszul" kolejną żółtą kartkę. Polonia grała w dziesiątkę i w nowej sytuacji nie mogła się odnaleźć. Piłkę zmierzającą do bramki Przyrowskiego uderzoną przez Edwina De Graafa plecami zastopował Igor Kozioł.
Polonia nie zagrała złego meczu. Atakowała dosłownie od pierwszej minuty, nieźle się broniła poza pechową interwencją pod koniec pierwszej połowy. Po przerwie, grając w dziesiątkę, nie zmieniła stylu gry. Holendrzy stworzyli sobie wtedy tylko jedną świetną okazję. Donny Gorter przestrzelił z 16 metrów, mając przed sobą Sebastiana Przyrowskiego.
Trener Polonii Jacek Grembocki podjął przed meczem jedną, zupełnie niezrozumiałą decyzję. Spośród kilku napastników, których ma do dyspozycji, ostatecznie w ataku postawił na Michała Chałbińskiego. Na ławce pozostawił najskuteczniejszego piłkarza poprzedniego sezonu Filipa Ivanovskiego i Jacka Kosmalskiego, którego jeśli jest tylko zdrowy, trudno zatrzymać. Nieobliczalnego Daniela Mąki w ogóle nie powołał do kadry. Dał szansę napastnikowi, który nie grał praktycznie przez cały poprzedni sezon.
Po Chałbińskim widać było, że brakuje mu zgrania, szybkości, pewności siebie. W drugiej połowie, gdyby miał nieco więcej dynamiki, mógł z powodzeniem wykończyć okazję, która nadarzyła mu się po błędzie holenderskiej obrony. W sytuacji sam na sam z Jelle Ten Rouwelaarem zdążył wrócić za nim Robbert Schilder i wybić mu piłkę. W pierwszej połowie w ogóle nie stwarzał sobie sytuacji, nie cofał się też do obrony, jak robił to zazwyczaj w ekstraklasie Ivanovski. Miało się wrażenie, że warszawski zespół był pozbawiony jednego zawodnika, jeszcze zanim Mynar został wyrzucony z boiska.
Cała siła ofensywna Polonii ograniczała się długo do niezwykle efektownych akcji Adriana Mierzejewskiego. 23-letni pomocnik na prawej stronie boiska mijał przeciwników, jak chciał i kiedy chciał. Inteligentnie rozdzielał piłki. Do jego podań nie zdążył Marcelo Sarvas już w pierwszej akcji meczu i Chałbiński. Mierzejewski przyćmił Jarosława Latę, który do tej pory brylował na skrzydle Polonii, tyle że na lewej stronie.
W drugiej połowie sytuacja zmieniła się o tyle, że na boisku pojawił się Kosmalski. Kilka jego zagrań wystarczyło, żeby przekonać się, że po nim nie widać śladów kontuzji. Jego szybkość była wielkim walorem Polonii. Cofał się i sam próbował odebrać przeciwnikom piłki. Dużo dobrego zrobiło wejście debiutującego w Polonii Tamasa Kulcsara. W ostatniej minucie po jego akcji w polu karnym "Czarnych Koszul" sfaulowany został Jarosław Lato. Szwajcarski sędzia Szasza Kever kazał grać dalej. Popełnił błąd. Dyskutującemu z nim Marcelo Sarvasovi dał kartkę.
Mecz obejrzało ponad 6 tys. widzów. Na trybunie Kamiennej ścisk był niemiłosierny. Kibice siedzieli bądź stali między sektorami. Od niepamiętnych czasów na Konwiktorskiej takiej frekwencji nie było, ale dawno, chyba nawet nigdy na tym stadionie nie odbył się takiej rangi mecz. I zanosi się na to, że w tym sezonie takiego już nie będzie. Jeśli w Bredzie wydarzy się cud, to w następnej rundzie Polonia będzie musiała wynająć stadion poza Warszawą. Szansę na awans po porażce w stolicy są mizerne, ale nie należy ich przekreślać.
Polonia Warszawa - NAC Breda (0:1)
bramka: Kwakman (39.)
Polonia: Przyrowski - Mynar ŻCz, Jodłowiec, Kokosiński, Zasada - Mierzejewski, Trałka (46. Sokołowski), Sarvas Ż, Kozioł (69. Kulcsar, Lato - Chałbiński (59. Kosmalski).
NAC: Ten Rouwelaar - Schilder, Zwaanswyk, Loran, Feher - Lurling Ż (83. Cairo), Gilissen, De Graaf Ż (57. Gorter Ż), Kolkka - Kwakman, Amoah
Sędziował: S. Kever (Szwajcaria)
Widzów 6,5 tys.
Rewanż 6 sierpnia w Bredzie
Grembocki: Szkoda straconego gola i Mynara
- Dla mnie od początku faworytem byli Holendrzy. Ale nawet w dziesiątkę graliśmy dobrze i stwarzaliśmy sytuacje - mówił Jacek Grembocki, trener Polonii po przegranym 0:1 meczu trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej z NAC Bredą.
Jacek Grembocki, trener Polonii
Dla mnie od początku faworytem byli Holendrzy. Ale nawet w dziesiątkę graliśmy dobrze i stwarzaliśmy sytuacje. Szkoda straconego gola i Radka Mynara. To jednak dopiero pierwsza połowa. Dużo się może zdarzyć na wyjeździe. Wiemy, że nie możemy stracić w Holandii gola. Nie chciałbym oceniać zachowania Mynara. Wybrałem Chałbińskiego, bo Kosmalski wraca po kontuzji, a Michał oddał dwa celne strzały.
Robert Maaskant, trener Bredy
Obie drużyny prezentują bardzo podobny poziom, są siebie warte, dlatego mecz był bardzo ciekawy. Kluczowym momentem była czerwona kartka dla Mynara. Po pierwszym golu powiedzieliśmy, żeby nasi piłkarze byli opanowani. Może mogliśmy strzelić drugiego gola, ale byliśmy zadowoleni z wyniku. Każdy wie, ze zwycięstwo na wyjeździe w pucharach jest bardzo dużo warte.
Jarosław Lato, pomocnik Polonii
Karny był ewidentny. Przeciwnik złapał mnie za koszulkę i obrócił. Nie stoimy na straconej pozycji. Holendrzy stworzyli sobie dwie sytuacje. W rewanżu będą się zupełnie inaczej zachowywać, a my mamy piłkarzy na typową grę z kontry.
Adrian Mierzejewski, pomocnik Polonii
Zabrakło bramki w pierwszych 30 minutach kiedy mieliśmy sporą przewagę. Gdybyśmy ją strzelili nie przegralibyśmy meczu. Wiadomo, że Holendrzy są bardzo zdyscyplinowani taktycznie, świetnie przygotowani fizycznie i nieźli technicznie, ale nie mamy się czego wstydzić. Nie wiem jak byśmhy sobie poradzili w holenderskiej lidze, ale z tym przeciwnikiem wypadliśmy nieźle, nie odstawaliśmy od nich. W rewanżu musimy zagrać ofensywnie. Nie mamy czego bronić.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.