Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Europy

Liga Europy | 2009-07-30 20:45:07 | Nadesłał: Daniel Koniński | Źrodlo: inf. własna

Kapitalny początek przygody Lecha w Europie

Fot.: Dawid Ćmielewski

Lech Poznań pokonał Fredrikstad FK aż 6:1 w pierwszym meczu III rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europy. "Kolejorz" zagrał fantastyczne spotkanie i awans do kolejnej rundy ma już w kieszeni. Świetne zawody rozegrał Semir Stilić, który asystował przy czterech golach.

Przed meczem bukmacherzy mniej płacili za wygraną "Kolejorza", jednak były to minimalne różnice i nikt nie spodziewał się aż takiego pogromu. Zwłaszcza, że tuż przed spotkanie m kontuzji doznał Marcin Kikut i na prawej stronie obrony niespodziewanie musiał go zastąpić Dimitrije Injać.

Strzelanie rozpoczął już w dziesiątej minucie Jakub Wilk. Z rzutu rożnego dośrodkował Semir Stilić, obrońcy gospodarzy wbili futbolówkę poza pole karne, a tam jak z armaty kropnął ją właśnie wychowanek Lecha, a piłka po chwili zatrzepotała w siatce.

Na kolejne bramki nie trzeba było długo czekać. Już w 22. minucie kolejnym kapitalnym dośrodkowaniem popisał się Semir Stilić, a piłkę do bramki z czterech metrów wkopnął Manuel Arboleda. "Maniek" zdobył także bramkę na 3:0. Asystował mu... Stilić. Różnica jest taka, że tym razem Kolumbijczyk uderzył głową. Do końca pierwszej odsłony spotkania wynik już nie uległ zmianie.

Od początku drugiej połowy do ataków rzucili się gospodarze, co bardzo szybko dało efekty. Już trzy minuty po wznowieniu gry Borges otrzymał futbolówkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał Grzegorza Kasprzika.

Odpowiedź Lecha była natychmiastowa i... potrójna. Najpierw po dograniu Tomasza Bandrowskiego kapitalnie w polu karnym norweskiego klubu odnalazł się Robert Lewandowski, który sekundy później umieścił piłkę w bramce. Już trzy minuty później Lech prowadził 5:1. Bramkę głową zdobył niewysoki Sławomir Peszko, a podawał mu... Semir Stilić, dla którego była to czwarta asysta w tym spotkaniu.

Gospodarzy dobił jeszcze w 56. minucie Bandrowski, który popisał się kapitalnym uderzeniem. Do końca meczu Lech przeważał, ale bramek nie zdobył. Inna sprawa jest taka, że Jacek Zieliński dał zagrać nowym nabytkom "Kolejorza" - Krzysztofowi Chrapkowi i Tomaszowi Mikołajczakowi, a także wprowadził na boisko pomijanego przez Franciszka Smudę Harisa Handzicia. Były napastnik Nielby Wągrowiec miał nawet kapitalną okazję do zdobycia gola, ale zabrakło siły i celności.

Lech wygrał pewnie, zasłużenie i w dobrym stylu. Rewanż za tydzień we Wronkach wydaje się być tylko formalnością.

Fredrikstad FC - Lech Poznań 1:6 (0:3)
0:1 Wilk 10. min
0:2 Arboleda 22. min
0:3 Arboleda 26. min
1:3 Borges 48. min
1:4 Lewandowski 51. min
1:5 Peszko 54. min
1:6 Bandrowski 56. min

Żółte kartki: Peszko (Lech)
Widzów: 8 000

Fredrikstad FK: Staw - Askar, Ophaug, Piiroja, Thomassen - Barsom (46. Martinsen), Wehrman (62. Elvestad), Gashi, Kvisvik (46. Tegstroem) - Borges, Everton.

Lech Poznań: Kasprzik - Bosacki, Injac, Arboleda, Djurdjević - Peszko (61. Chrapek), Bandrowski, Stilić, Wilk (80. Handzić) - Rengifo, Lewandowski (71. Mikołajczak).

Sędzia: Mark Clattenburg (Anglia).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane