Za nami inauguracja rozgrywek 1. ligi. W Gyni dwie druzyny z aspiracjami do awansu podzieliły się punktami po ciekawym, choć momentami chaotycznym spotkaniu. Żałować maja czego zwłaszcza gospodarze, którzy w ostatnim kwadransie dwukrotnie byli o włos od zdobycia bramki.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.



