Boks zawodowy | 2008-08-09 22:15:37 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: KnockOut.pl
Grupa Bullit KnockOut Promotions podjęła się kolejnego dużego, pod każdym względem, przedsięwzięcia zorganizowania walki o dobry pas w Polsce. Jako pierwsza zaprosiła na Ojczyste Ziemie pas Unii Europejskiej (EBU-EU), IBF, a już we wrześniu pas EBU (European Boxing Union) z panującym mistrzem Jacksonem Osei Bonsu (28-1-0, 23 KO).
Najbardziej prestiżowa walka w karierze Rafała Jackiewicza (31-8-1, 18 KO) jest planowana, w późniejszych ustaleniach z telewizyjnym płatnikiem, w dniu 13, 14 bądź 20 września w Kielcach.
Bonsu jest jednym z nielicznych europejskich zawodników dostrzeżonych również przez amerykańskich ekspertów nazywanego „Biblią Boksu” magazynu "The Ring". Jego bardzo mocne ciosy, styl 'rozpędzonej ciężarówki' i zła sława (faktycznie kilku przeciwników wysłał do szpitala, zanotował niezwykle ciężkie zwycięstwa przed czasem, bez pardonu obszedł się z całą Europejską czołówką, tą, która chciała z nim walczyć) daję coraz większy splendor jego pojedynkom, które są coraz chętniej pokazywane przez kolejne stacje TV.
Kulturystycznie zbudowany Bonsu jest wyjątkowo trudnym zawodnikiem. Częste improwizacje, strasznie ciężkie ręce, bardzo duża siła fizyczna były czymś zupełnie nowym dla świetnych technicznie, ale schematycznych zawodników ze Wschodu lub tych szkolonych w Niemczech. To zawodnicy 'cienie', jak M. Nastarenko, którzy dopasowują się z rundy na rudny do stylu przeciwnika po czym szukają w nim luk. Po walce ten sam wspomniany, sprytnie walczący Ukrainiec Nastarenko miał powiedzieć, że Bonsu ściskając go w klinczu złamał mu żebro. Zaraz później znokautował.
Patrząc z innej perspektywy Bonsu ma w sobie coś z ... Michaela Granta czy 'świeżej' Johnathana Banksa. Co ma wspólnego z dużo cięższymi kolegami ? To, że potrafi odrodzić się jak Fenix. Były walki, w których był po 2-3 razy na deskach, żeby w następnej rundzie ciężko znokautować swojego niedoszłego kata. W ostatnim czasie zrobił duże postępy. W końcu zaczął walczyć z głową (bez emocji), być bardziej uważny obronie a lewy prosty zdecydowanie ucywilizował obraz jego boksu.
Wielkie serce Rafała, naprawdę duże doświadczenie i umiejętności, a także świadomość walki życia będą miały znaczenie dopóki Bonsu mocno nie uderzy. Na papierze kluczem do zwycięstwa będzie właśnie unikanie wojny. Do czasu gwałtownej porażki wielu zawodnikom walczącym z Bonsu tym schematem udawało się prowadzić na kartach sędziowskich.
Zawodnik Bullit KnockOut Promotions nie jest faworytem, ale jest drugim w historii Polakiem, który staje do walki o pas EBU. I to w Polsce !
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.