Boks zawodowy | 2009-12-19 10:40:42 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Udanie dla pięściarzy Bullit KnockOut Promotions przebiagła gala z cyklu Wojak Boxing Show w Łodzi. W walce wieczoru Paweł Kołodziej (24-0-0, 13 KO) sprawił tęgie lani Amerykaninowi Robowi Callowayowi (70-11-2, 57 KO), zaś Andrzej Wawrzyk (16-0-0, 10 KO) pewnie wypunktował Aleksieja Mazikina (13-4-1, 3 KO).
Trochę niedoceniany w Polsce Kołodziej zaczął w rewelacyjnym stylu już w pierwszej rundzie posyłając uznanego przeciwnika na deski. Sztuki tej dokonał także w rundzie trzeciej i dwukrotnie w piątej. Narożnik Amerykanina po szóstym starciu przerwał pojedynek nie widząc szans na zwycięstwo swojego podopiecznego. W ten sposób Polak obronił tytuł mistrza świata mało znanej federacji IBC w wadze junior ciężkiej.
Wawrzyk natomiast powalczył z Mazikinem pełne dziesięć rund w obronie tytułu młodzieżowego mistrza świata federacji WBC. Polak dominował w każdej rundzie nie dając sobie zagrozić ani razu. W szóstym starciu pięściarze przypadkowo zderzyli się głowami, w wyniku czego na czole Mazikina pojawiło się pęknięcie skóry.
W ósmym starciu Mazikin został ukarany odjęciem jednego punktu za ciosy poniżej pasa, ale na tym etapie walki nie miało to już większego znaczenia, bowiem przewaga Wawrzyka była na tyle duża, że nie potrzebował dodatkowego "wsparcia" ze strony sędziego.
Sędziowie punktowi walkę ocenili 98-95, 99-94 i 97-93 na korzyć Wawrzyka.
W innych walkach zaprezentowali się także inni pięściarze BKP.
Łukasz Janik (16-1-0, 8 KO) po porażce z Mateuszem Masternakiem za przeciwnika dostał przysłowiowego leszcza - Krisztiana Jaksi (6-13-4, 0 KO), którego rozniósł już w pierwszym starciu.
Równie szybko ze swoim rywalem rozprawił się Dawid Kostecki (31-1-0, 22 KO), który zdemolował Jindricha Veleckyego (16-9-0, 15 KO). Polskiemu pięściarzowi tacy rywale zupełnie nie są potrzebni, jeśli aspiruje on do walk o najwyższe trofea.
Zupełnie słabo zaprezentował się Krzysztof Bienias (39-3-1, 16 KO) dzierżący tytuł mistrza interkontynentalnego federacji WBO w wadze półśredniej. Polak co prawda radził sobie z agresywnym Bronislavem Kubinem (9-1-0, 5 KO), ale nie potrafił opanować do końca przebiegu pojedynku. Nawet wówczas, gdy szybkim prawym sierpowym z zakrokiem posłał przeciwnika na deski, walka nie zmieniła swojego przebiegu. A ostatnie starcie z pewnością było jego najgorszym w całej zawodowej karierze, kiedy to uciekał przed rywalem. Pięściarze tej klasy co Bienias nie mogą pozwolić sobie na takie rzeczy.
Swoje piąte zwycięstwo zanotował Maciej Myszkiń (5-0-0, 2 KO), który również niezbyt wyraźnie pokonał Daniela Regi (11-4-0, 5 KO) na dystansie 6 rund.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.