Boks zawodowy | 2009-10-24 23:50:58 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: Bokser.org
Aż sześć polsko-polskich pojedynków obejrzeli kibice zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie podczas pięściarskiej gali Polsat Boxing Night. Głównym wydarzeniem wieczoru było zwycięstwo Tomasza Adamka nad Andrzejem Gołotą.

Tomasz Adamek pokonał w polskiej walce stulecia Andrzeja Gołotę. Sędzie poddał Andrzeja w 5 rundzie, po huraganowym ataku Tomka. Gołota był 2 razy liczony, w pierwszej i piątej rundzie. Tomasz Adamek tym samym zdobył pas IBF International i rozpoczął drogę na szczyt wagi ciężkiej.

Po zaciętym pojedynku Dawid Kostecki pokonał zdecydowanie na punkty Grzegorza Soszyńskiego. Momentem przełomowym walki było trafienie Dawida w wątrobę w 6 rundzie, po czym Grzegorza był liczony. Sędziowie punktowali jednogłośnie dla Kosteckiego 99-91, 100-91 i 97-93.

Mariusz Cendrowski od pierwszego gongu kontrolował pojedynek z Damianem Jonakiem, i wydawało się, że idzie po sensacyjną wygraną. Dramat rozpoczął się na początku 6 rundy, kiedy to coś złego stało się z prawą ręką Mariusza. Po pojedynku okazało się, iż już w piątej rundzie złamał rękę. Przez 3 rundy walczył tylko lewą ręką, radził sobie bardzo dobrze w tej trudnej sytuacji. Dużo kontrowersji wywołała decyzja sędziego w 7 rundzie, kiedy to dał on ostrzeżenie Mariuszowi za klinczowanie. Remis jest chyba dobrym rozwiązaniem, miejmy nadzieję na szybki rewanż. Sędziowie punktowali 78-76 dla Mariusza, 78-74 dla Damiana, oraz remis 76-76.

Mateusz Masternak już w pierwszej rundzie posłał na deski Łukasza Janika. To co zaczął w pierwszej rundzie, skończył w piątej. Na 37 sekund przed zakończeniem rundy ponownie posłał na deski Janika. Ten szybko wstał, ale sędzia zdecydował, że nie jest w stanie kontynuować pojedynku. Nie ma kozaka na Masternaka.

Po pięknej walce z wieloma zwrotami akcji Krzysztof Cieślak pokonał niejednogłośnie na punkty Macieja Zegana. Sędziowie mieli chyba bardzo trudne zdanie punktując tę walkę, a ocenili ją na 97-94 i 99-97 dla Ciślaka i remis 95-95. Maciej Zegan krzyczał do kamery że chce rewanżu, oby dostał taką możliwość, swoją postawą na to zasłużył, a punktacja wzbudza wiele kontrowersji.

Krzysztof Szot po 6 zaciętych rundach pokonał jednogłośnie na punkty Łukasza Maćca, sędziowie punktowali 58-57, 58-57 oraz 58-56. Walka była bardzo zacięta, Łukasz nie oddał tanio skóry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.