Boks zawodowy | 2009-06-14 09:54:29 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Miguel Angel Cotto (33-1-0, 27 KO) zachował tytuł mistrza świata WBO w wadze półśredniej pokonując niejednogłośną decyzją sędziów Amerykanina Joshuę Clotteya (35-2-1, 21 KO) podczas gali boksu w słynnej Madison Square Garden w Nowym Jorku.
Pojedynek udanie zaczął się dla Cotto, który już w pierwszym starciu sierpowym posłał przeciwnika na deski. Clottey jednak nie dał się zdominować i przetrwał kryzys. Przypadkowe zderzenie głowami w rundzie trzeciej, po którym Cotto doznał rozcięcia nad lewym okiem z pewnością miało istotny wpływ na przebieg i obraz pojedynku. Szczególnie, iż krwawienie z rozcięcia było znaczące i już w kolejnym starciu cała twarz portorykańskiego pięściarza była we krwi.
Mimo sprzyjających okoliczności Clottey nie potrafił ustawić pojedynku pod własne dyktando. Miał dobrą piątą rundę, ale w kolejnej sam doznał kontuzji - narzekał na ból w kolanie. Kolejne starcie i większość następnych (poza siódmą i ósmą) należały do Cotto, który boksował w sposób nieco nietypowy dla siebie - z defensywy.
Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-112 i 116-111 dla Cotto, oraz 114-113 dla Clotteya.
Na tej samej gali Ivan Calderon (32-0-1, 6 KO) i Rodel Mayol (25-3-1, 19 KO) musieli zadowolić się technicznym remisem. Przyczyną było rozcięcie skóry na czole Calderona, którego doznał po przypadkowym zderzeniu głowami w rundzie czwartej. W piątej obaj rywale kilkukrotnie zderzali się głowami, co powiększyło ranę na czole broniącego tytułu WBO w wadze junior muszej, zaś w szóstej rozcięcie było na tyle duże, iż lekarze zawodów przerwali rywalizację w trakcie rundy (1.50).
Wedle zasad WBO podliczono punkty (także z szóstej rundy) - 58-56 dla Calderona, 58-56 dla Mayola, oraz 57-57.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.