Boks amatorski | 2008-12-04 10:51:58 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: PortEl.pl
- Przyjąłem na siebie bardzo odpowiedzialną funkcję wiceprezesa ds. wyszkolenia Polskiego Związku Bokserskiego - mówi Krzysztof Stemplewski, prezes elbląskiego UKS Kontra, wybrany na Kongresie PZB w skład nowego zarządu. - Najważniejszym zadaniem jest przygotowanie bokserów do wygrania eliminacji i wywalczenia medali na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie 2012 roku.
- Obowiązki wiceprezesa powierzono mi w środę 2 grudnia, na pierwszym posiedzeniu nowego zarządu Polskiego Związku Bokserskiego - informuje Krzysztof Stemplewski. - To niezwykłe wyzwanie, któremu muszę sprostać. Po wyborze odbyłem już konsultacje z trenerami kadr narodowych na temat programów zgrupowań zawodniczek i zawodników. W wyniku tych rozmów już wprowadziliśmy do planów korekty. Podjęto decyzje, że najlepsi polscy pięściarze, tak jak najlepsi zawodnicy z innych dyscyplin sportu, zostaną objęci specjalnymi stypendiami, które powinny ich dopingować do intensywnej pracy na treningach i sukcesów na ringu.
- Ostatecznego rozwiązania wymaga sprawa przechodzenia na zawodowstwo bokserów amatorów. Istnieje, martwy niestety, przepis mówiący o obowiązku wpłacania na konto PZB kwoty 250 tys. złotych odstępnego za wyszkolenie pięściarza. Te pieniądze miały trafiać do klubów i związku jako rekompensata za wyłożone środki na wyposażenie w sprzęt sportowy, szkoleniowców, zgrupowania, stypendia dla zawodników. Do tej pory bokser amator na własne „widzi mi się” stawał się zawodowcem, zmieniał barwy klubowe i związek sportowy, przy akceptacji zainteresowanych klubów zawodowych, ale bezpłatnie. W ten sposób bezpowrotnie traciliśmy utalentowanych pięściarzy, potencjalnych medalistów olimpijskich i wizerunek związku, bo nie było sukcesów o międzynarodowym znaczeniu.
- Mam nadzieję, że nowe władze polskiego boksu potrafią wyegzekwować należne zobowiązania, ale przede wszystkim zatrzymać talenty w amatorskim boksie. To zatrzymanie talentów i odpowiednie ich szkolenie ma szczególne znaczenie dla istnienia PZB. Władze polskiego sportu już zapowiedziały, że cofną wszystkie finansowe dotacje, jeśli nie będzie medali z ringu w Londynie. Czeka mnie ogrom pracy, ale mam nadzieję, że podołam temu zadaniu także w oparciu o działaczy i trenerów z Warmii i Mazur - stwierdza Krzysztof Stemplewski.
Źródło: PortEl.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.