Najnowsze newsy

Żużel » Wywiady

Wywiady | 2012-07-08 13:25:30 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: inf. własna

Marcin Nowak dla PrzegladLigowy.com: Bycie żużlowcem to spełnienie mojego marzenia

Fot.: Paweł Piotrowski

Marcin Nowak jest młodym wychowankiem Unii Leszno, który w tym sezonie broni barw pierwszoligowej ŻKS Ostrovii Ostrów. Zawodnik w rozmowie z portalem PrzegladLigowy.com. opowiada m.in. o tym jak zaczęła się jego przygoda ze speedway'em, o startach w ostrowskim zespole czy także o pomocy jednego z czołowych polskich żużlowców.

Skąd u Ciebie zrodziła się pasja do speedway'a i jak to się stało, że zostałeś żużlowcem?
- Od małego tata zabierał mnie na mecze żużlowe i myślę, że to głównie dzięki temu zrodziła się moja pasja.

Jesteś wychowankiem Unii Leszno, lecz startujesz w barwach Ostrovii Ostrów. Przenosiny w tak młodym wieku to dobry pomysł?
- Myślę, że był to bardzo dobry pomysł, ponieważ w zespole Unii w tym roku nie miałbym szans na regularne starty w rozgrywkach ligowych.

Nie da się ukryć, pech w tym sezonie Cię nie opuszcza...
- Faktycznie. W tym sezonie nabawiłem się już kontuzji dwukrotnie, tej samej kości obojczykowej. Nie ma jednak co się załamywać i trzeba jechać do przodu!

Mogłeś zostać zawodnikiem Kolejarza Rawicz lub Speedway Wandy Kraków, ostatecznie zdecydowałeś się na ŻKS Ostrovię Ostrów. Dlaczego akurat ten klub?
- ŻKS Ostrovia to naprawdę wspaniały zespół. Jest tu świetna atmosfera między zawodnikami i członkami zarządu jak i z trenerem. Ostrów leży także dość niedaleko Leszna, co myślę, że zadecydowało o moim wyborze.

Młodemu zawodnikowi ciężko jest utrzymać finansowo np. sprzęt i decyduje się na kontrakt amatorski. Ty jednak możesz liczyć na pewnego żużlowca, który jest twoim kuzynem.
- Tak, jak wiadomo jest ciężko bez dobrych ludzi z zewnątrz, chodzi mi tu o sponsorów. Ja jednak mam o tyle dobrze, że bardzo pomaga mi rodzina Kasprzaków, za co pragnę im bardzo podziękować.

Współpracujesz w Lesznie z trenerem Jankowskim, zaś w Ostrowie z trenerem Widerą . Jak ocenisz pracę z obojgiem i który pomógł ci dotychczas więcej?
- Oboje pomagają mi bardzo dużo. Współpracuje mi się z nimi bardzo dobrze, trener Roman Jankowski pozwala mi trenować razem z zawodnikami Unii Leszno, za co pragnę mu bardzo podziękować. Trener Michał Widera daje mi ciągle wskazówki odnośnie pierwszoligowych torów.

Wiem, że za nami dopiero połowa sezonu, ale czy są już jakieś rozmowy na temat twojego pozostania w barwach ostrowskiego klubu?
- Na razie nie było rozmów na ten temat.

Ostrovia obecnie zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli. Czy w waszej drużynie myślicie jeszcze o walce o awans czy to już temat zamknięty i powalczycie za rok, chociaż tak naprawdę to zabawa od nowa zacznie się w play-off?
- Gdzieś głęboko w nas siedzi ten awans, ale myślę, że na tym będzie można się skupić za rok, bo jak wiadomo drużyna z Gniezna jest zdecydowanym faworytem. Nasze założenie z początku sezonu był awans do play off i ciągle staramy się wykonać ten cel.

Za dwa tygodnie przed wami mecz z GTŻ-em Grudziądz, następnie w Daugavpils z Lokomotivem. Jak oceniasz wasze szanse w tym spotkaniu i co możesz powiedzieć o tych zespołach? GTŻ jest zdecydowanie największym rozczarowaniem...
- Naszym atutem w meczu z GTŻ-em Grudziądz będzie nasz tor. Myślę, że Ostrovię stać na wysokie zwycięstwo. Swoją siłę udowodniliśmy w meczu przeciwko Orłowi Łódź. Co do wyjazdu do Daugavpils, obecnie jest za wcześnie żeby się wypowiadać. Trzeba się skupić na meczu z GTŻ-em, a potem będzie można myśleć o tym spotkaniu wyjazdowym.

Z kim w ostrowskim zespole dogadujesz się najlepiej i utrzymujesz najlepsze kontakty?
- Szczerze mówiąc nie ma takiego zawodnika. Po prostu czy jest to żużlowiec zagraniczny czy krajowy, utrzymujemy taki sam wspaniały kontakt. Dogadujemy się ze wszystkimi równo. Gdy coś nie wychodzi, każdy podejdzie i poda pomocną dłoń.

Czym zajmujesz się, gdy masz nieco wolnego czasu?
- Szczerze mówiąc to wolnego czasu w trakcie sezonu jest mało, jednak każdą wolną chwilę staram się spędzać na dopracowaniu sprzętu i treningu ogólnorozwojowym.

Co dla Ciebie znaczy bycie żużlowcem i jakie masz cele związane ze swoją karierą?
Gdybyś miał wybrać drużynę marzeń, kogo wybrałbyś do tej drużyny?

- Myślę, że bycie żużlowcem to jest spełnienie mojego marzenia z dzieciństwa. Kiedyś, gdy byłem mały, chodziłem i podziwiałem zawodników z trybun, a teraz sam mogę się ścigać. Cel oczywiście jest jeden, zostać Mistrzem Świata. Myślę, że każdy młody zawodnik ma taki cel w swojej karierze.

Twoja drużyna marzeń?
- Znaleźli by się w niej: Krzysztof Kasprzak, Janusz Kołodziej, Jarosław Hampel, Damian Baliński, Greg Hancock, Ja oraz Maciej Janowski.

Ruszył Drużynowy Puchar Świata. Jak oceniasz szanse Polaków w barażu i kto twoim zdaniem może być takim "czarnym koniem”?
- Jak widzimy, w półfinale w Bydgoszczy zaskoczyła Rosja. Polacy w barażu pokażą na co ich stać i wydaje mi się, że mimo osłabienia, stać nas na ten złoty medal.

Chciałbyś coś dodać na koniec rozmowy?
- Chciałbym pozdrowić wszystkich moich sponsorów, Pana Mirosława Wodniczaka z Ostrowa oraz mechanika Unii Leszno - Pana Kazimierza Juskowiaka



Zmiana barw klubowych dla Marcina Nowaka okazała się strzałem w "10"

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane