Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Grand Prix

Grand Prix | 2015-08-02 19:44:54 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

WGP: Holenderki w elicie!

Fot.: FIVB

Holenderki w przyszłym roku zagrają w elicie World Grand Prix! "Oranje" awans zapewniły sobie po efektownym zwycięstwie nad Polkami. "Biało-czerwone" okazały się dzisiaj tłem dla znakomicie grających rywalek. W żadnym z trzech setów nasze zawodniczki nie były w stanie przekroczyć granicy dwudziestu punktów.

Finałowe spotkanie kapitalnie rozpoczynają Polki, które dzięki znakomitej zagrywce Anny Grejman obejmują prowadzenie 4:0. Niemoc w ataku Holenderek przełamuje Maret Balkestein-Grothues. Od tego momentu podopieczne trenera Giovanniego Guidettiego powoli zaczynają odrabiać straty. Po ataku blok-aut Lonneke Slöetjes mamy remis 4:4. Od tego momentu gra bardzo się wyrównała (6:6). Po przerwie technicznej przyjezdne zaczynają coraz śmielej radzić sobie na boisku. Po skutecznym zagraniu Anne Buijs holenderska reprezentacja objęła prowadzenie 8:10. Trener Jacek Nawrocki widząc problemy ze skończeniem ataku prosi o czas (9:12). Ta faza seta toczy się pod wyraźne dyktando "Oranje" (9:15). As serwisowy Laury Dijkemy zwiększa prowadzenie Holenderek do siedmiu "oczek" (10:17). "Biało-czerwone" jak na razie nie potrafią znaleźć sposobu na dobrze grające rywalki (11:20). Przebudzenie gospodyń nastąpiło dopiero w końcówce seta. Punktowe bloki pozwoliły zniwelować straty do pięciu punktów (15:20). Taka sytuacja zmusiła trenera gości o wzięcie czasu. Problemy Holenderek plasem przerywa Buijs (15:21). Ostatecznie partię 19:25 wygrywają "Pomarańczowe".

Drugą odsłonę spotkania lepiej otwierają Holenderki. Nieskończona akacja przez Katarzynę Zaroślińską, sprawia, że przyjezdne obejmują prowadzenie 1:3. Podopieczne trenera Guidettiego jak na razie spokojnie kontrolują to, co dzieje się na boisku. Skuteczne kontry pozwalają im zwiększyć przewagę do czterech punktów (3:7). Jeszcze przed przerwą techniczną Polki zaczynają odrabiać straty. Po ataku Grejman mamy remis 7:7. "Oranje" nie zamierzają jednak pozwalać na wiele "Biało-czerwonym" i bardzo szybko zaczynają ponownie "odskakiwać" (8:12). Tak jak to było w pierwszym secie Holenderki powoli przejmują inicjatywę (11:16). W dzisiejszym spotkaniu w polskim zespole problemy ze skończeniem ataku mają środkowe (12:17). Jak na razie przyjezdne kończą praktycznie każdą piłkę (15:22). Trener Nawrocki chcąc jeszcze zmotywować swoje zawodniczki poprosił o czas (16:23). Partię numer dwa zakończyła Slöetjes, a jej zespół wygrał 19:25.

Kolejną partię ponownie lepiej rozpoczynają Holenderki, które objęły prowadzenie 0:3. Polki blokując Buijs niwelują straty do jednego "oczka" (3:4). Punktowa zagrywka Zaroślińskiej sprawia, że mamy remis 4:4. Przyjezdne mimo chwilowych problemów na przerwę techniczną schodzą z dwupunktową przewagą (6:8). Po powrocie na boisko "Pomarańczowe" dokładają kolejne punkty do swojego dorobku (7:11). Jak na razie nie do zatrzymania jest Slöetjes. W polskim zespole stara się jej odpowiadać Zaroślińska (12:14). Niestety nasza atakująca nie może liczyć na wystarczające wsparcie koleżanek. Znakomitą zagrywką popisuje się Yvon Belien i na tablicy mamy wynik 12:18. Po bloku Robin De Kruijf trener Nawrocki wykorzystuje kolejny czas (14:21). Wysokie prowadzenie Holenderek pozwala im na swobodną grę (14:23). Upragnione zwycięstwo i awans do elity "Pomarańczowym", błędem dotknięcia siatki sprezentowały "Biało-czerwone". Podopieczne trenera Guidettiego wygrywają 16:25, a całe spotkanie 0:3.

Polska - Holandia 0:3 (19:25, 19:25, 16:25)

składy zespołów:

Polska:
Wołosz, Zaroślińska, Kurnikowska, Grejman, Tokarska, Efimienko, Durajczyk (libero) oraz Sikorska, Kowalińska, Piekarczyk, Sieczka

Holandia: Dijkema, Slöetjes, Balkestein-Grothues, Belien, De Kruijf, Buijs, Stam-Pilon (libero)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane