Najnowsze newsy

Publicystyka

Groundhopping na przykładzie 3-dniowej wyprawy do Niemiec
fot.: Krzysztof Wilk

Groundhopping polega na zaliczaniu meczów i stadionów różnych drużyn piłkarskich. Groundhopping, to dosłownie skakanie po stadionach. Po polsku nazywa się to turystyką stadionową. Do mojej kolekcji groundhopperskiej udało mi się dorzucić kolejny kraj, Niemcy. Byłem tam na 3 meczach, z tego dwóch z II ligi i jednym z III ligi. Poniżej kilka luźnych spostrzeżeń z tego wyjazdu. Jeżeli chciałbyś pojechać z nami na jakąś wyprawę, to proszę o kontakt.[Publicystyka]»

Słów kilka ... okiem Wilka, czyli Polska to dziwny kraj
Fot.: Magdalena Kudzia

Przeżywaliśmy niedawno dwa medialne spektakle. Wszyscy czekali na decyzje w sprawie trenerów naszych reprezentacji, zarówno tej piłkarskiej, jak i siatkarskiej. W obu przypadkach przegrani trenerzy mieli olbrzymią chrapkę na dalsze otrzymywanie związkowej kasy. Trzeba jednak podkreślić, że obu trenerów wiele różniło.[Publicystyka]»

[2013-11-17 14:23:06]
Krytycznie po Słowacji
fot.: Krzysztof Wilk

“Przegraliśmy ze Słowacją i to nie ma znaczenia – świat nie patrzył na Wrocław, kiedy Cristiano Ronaldo strzelał miliardowego gola w swojej karierze. Świat patrzył na baraże do mundialu, na pojedynki wielkich, a my jesteśmy dzisiaj piłkarską prowincją, nasz los nikogo nie obchodzi. Jesteśmy sprowadzeni do poziomu wyniku przewiniętego na livescorze, bez otwarcia okienka ze strzelcami goli.” Te słowa Przemysława Rudzkiego mówią wszystko.[Publicystyka]»

[2013-11-14 23:37:48]
Nowy etap reprezentacji
Fot.: Mateusz Czarnecki

10 lat emocji, 10 lat wzruszeń i pięknych chwili z piłką nożną. Te wydarzenia niestety związane są dla mnie głównie z piłką klubową, nie z reprezentacją Polski. Na palcach u jednej ręki mogę policzyć mecze naszych Orłów, po których mogłem iść do szkoły, na spotkanie ze znajomymi szczęśliwy, uśmiechnięty, radosny i w końcu powiedzieć „kurczę, zagrali naprawdę dobrze, może powrócimy do tej pięknej gry, do tych wspaniałych sukcesów z lat 70 I 80”.[Publicystyka]»

Już za 10 dni na Stadionie Narodowym Top Gear Live!
VERVA Street Racing

Czwarta w historii edycja największej imprezy motoryzacyjnej w Polsce VERVA Street Racing zbliża się wielkimi krokami. Już za niecałe dwa tygodnie - 21 września - miłośnicy czterech kółek na żywo zobaczą na Stadionie Narodowym wyścigi Porsche Supercup, pokazy driftu i przeżyją wyjątkowe spotkanie z kierowcami ORLEN Team. To nie koniec emocji, w programie znajdzie się również znany z amerykańskich torów NASCAR i światowe show Top Gear Live, które poprowadzą Jeremy Clarkson, James May i Richard Hammond.[Publicystyka]»

LZS Piotrówka - najbardziej brazylijski klub w Polsce
fot.: Krzysztof Wilk

Prawdopodobnie najbardziej brazylijskim klubem w Polsce jest LZS Piotrówka. Klub ten już czwarty sezon gra w III lidze opolsko-śląskiej. Najwyższe miejsce jakie dotychczas zajął to IX. Najbardziej znany był jednak z tego, że sprowadzał piłkarzy z Afryki. Sprawcą sukcesów tego klubu jest jego prezes Ireneusz Strychacz. Prywatnie jest właścicielem firmy transportowej. Ponadto zajmuje się budową i renowacją boisk. Zaskakujące może być to, że zainwestował w klub, który znajduje się na terenie wsi, która liczy około 1100 mieszkańców i wchodzi w skład wiejskiej gminy Jemielnica. Przed tym sezonem Ireneusz Strychacz postanowił zmienić region świata, z którego będzie ściągał piłkarzy. Zdecydował się na Brazylię.[Publicystyka]»

SP 3 Nysa - kuźnia siatkarskich talentów
Fot.: Magdalena Kudzia

Szkołę Podstawową nr 3 w Nysie wyróżnia to, że w ostatnich latach ukończyło ją wielu siatkarzy, na czele z Bartoszem Kurkiem. Absolwenci tej szkoły są złotymi medalistami Mistrzostw Świata i Europy w kategoriach seniorskich i juniorskich. Wielu z nich grało na parkietach PlusLigi, I i II ligi. Reprezentowali, bądź będą w najbliższym sezonie reprezentować, kluby w Rosji, Francji i we Włoszech.[Publicystyka]»

Ci piłkarze nie zasługują na takich kibiców - relacja z wyprawy na finał PP
fot.: Krzysztof Wilk

Poniżej relacja groundhoppera (stadionowego turysty), który w charakterze neutralnego widza pojechał na finał Pucharu Polski, w którym Śląsk Wrocław grał z Legią Warszawa. Relacja ta pokazuje znakomitą atmosferę panującą na trybunach stadionu we Wrocławiu.[Publicystyka]»

Zagraniczny trener potrzebny natychmiast
Fot.: Dawid Ćmielewski

W meczach z Ukrainą i San Marino polscy piłkarze zdobyli tylko 3 punkty. Zaprezentowali się bardzo słabo. Najgorsze jest to, że grali prawie sami najlepsi polscy zawodnicy, którzy regularnie grają w dobrych ligach. Lepszych nie mamy. Do boju prowadził ich Waldemar Fornalik, który sprawiał wrażenie zagubionego. On jest czołowym polskim trenerem, ale tu mamy lepszą sytuację, niż w przypadku piłkarzy, bo możemy zatrudnić zagranicznego trenera. Skorzystajmy z tego i zróbmy to natychmiast, jeszcze przed wyjazdem do Mołdawii, gdzie wcale nie musimy wygrać.[Publicystyka]»

Czy Polska jest bramkarską potęgą?
Fot.: Mateusz Czarnecki

Często można spotkać się z opinią, że jesteśmy bramkarską potęgą. Opinia ta jest bardzo mocno przesadzona, a wręcz nieprawdziwa. Owszem w porównaniu z innymi pozycjami na boisku, to bramkarzy mamy najlepszych. Jednak na tle innych państw, to jesteśmy co najwyżej europejskim średniakiem. Spróbujmy spokojnie przeanalizować nasz stan posiadania. Zróbmy to w oparciu o dokonania bramkarzy jesienią 2012 roku.[Publicystyka]»

Groundhopperzy, czyli stadionowi turyści
Fot.: Michał Puszczewicz

Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem. Na świecie są miliony sympatyków tej dyscypliny, którzy oglądają mecze w telewizji i na stadionach oraz dużo o niej czytają. Wśród nich są fani swoich reprezentacji i klubów. Życie wielu z nich toczy się wokół meczów swojej drużyny. Jeżdżą za nią nawet po całym świecie. Wśród miłośników piłki nożnej są też osoby o dość dziwnej pasji. Są to groundhopperzy. Mówiąc po polsku nazywają się stadionowymi turystami. Na czym to polega?[Publicystyka]»

[2012-07-29 10:53:39]
Bytomska 40 bez zapachu metanolu
fot.: Konrad Cinkowski

Żużel w Świętochłowicach powstał za sprawą Roberta Nawrockiego – zawodnika drużyny Budowlani Rybnik, który doszedł do wniosku, iż w jego rodzinnym mieście także powinien być speedway. Od słów przeszedł do czynów i w 1951 roku zaraził swoim zapałem miejskie władze oraz grupę młodych, przyszłych zawodników.[Publicystyka]»

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane