Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2014-12-29 16:40:52 | Nadesłał: Bartosz Błażejewski | Źrodlo: inf.własna

ROK 2014- ROKIEM POLSKIEGO SPORTU!

Fot.: Magdalena Kudzia

Rok 2014 już prawie za nami. Za nami 365 dni. Przyniosły one mnóstwo emocji, wzruszeń, pięknych chwil, ale także smutku, rozczarowań. Zawsze zastanawiamy się do kogo dany rok należał. Często mówimy, że był to rok polskiej literatury, polskiej sztuki czy polskiej muzyki. Jednak 2014 rok to przede wszystkim wielkie chwile polskiego filmu (czapki z głów przed Władysławem Pasikowskim, Łukaszem Palkowskim, Jerzym Stuhrem czy Patrykiem Vegą, którzy wyreżyserowali filmy, dzięki którym Polska wreszcie po wielu latach zasłynęła z dobrego, wartego uwagi kina) i polskiego...sportu!

Tak, dokładnie polskiego sportu. Czy pamiętacie rok w XXI wieku, w którym Polska odniosłaby takie sukcesy zarówno w sportach zimowych, w lekkoatletyce, w siatkówce czy nawet w piłce nożnej?? Odpowiedź jest oczywiście prosta, oczywiście że nie. Kamil Stoch, Zbigniew Bródka, Mariusz Wlazły, Rafał Majka czy Anita Włodarczyk, to tylko niektórzy sportowcy, którzy spowodowali u Polaków masę emocji, ale także palpitacji serca.
Oto co wydarzyło się w poszczególnych miesiącach dla polskiego sportu.

STYCZEŃ

Styczeń od wielu lat należy do szczypiorniaka. Tym razem, Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn odbyły się w Danii. Polacy trafili do ciężkiej i wyrównanej grupy z Francją, Serbią i Rosją. Swoje mecze rozgrywaliśmy w Aarhus. Pierwsze 2 mecze Polacy przegrali dość pechowo. Zarówno z krajem Bałkańskim jak i z Francją byliśmy gorsi o zaledwie 1 bramkę. W meczu o wszystko, Polacy pokazali niesamowitą walkę, hart ducha i mimo fataltnej pierwszej połowy, ostatecznie dwoma bramkami pokonaliśmy Rosjan i awansowalismy do drugiej fazy.
Tam już czekały na nas reprezentacje Białorusi, Szwecji i Chorwacji. Z zerowym dorobkiem punktowym, nie mieliśmy praktycznie najmniejszych szans na awans, ale to nie oznaczało, że poddamy się bez walki. Białoruś pokonaliśmy cudem, mimo że 3 minity przed końcem przegrywaliśmy z nimi 27:30, to potrafiliśmy wygrać 31:30! 21 stycznia 2014 roku, rozegraliśmy swój najlepszy mecz w tym roku. Na ME „zatopiliśmy” Szwedów. Polacy przypominali swoją postawą, zespół z 2007 roku, kiedy to wywalczyliśmy wicemistrzostwo Świata. Szwedzi nie mieli nic do powiedzenia i prezgrali z nami 10 bramkami. Cały zespół zagrał fantastycznie( na czele z Krzysztofem Lijewskim, który zdobył 6 bramek w tym spotkaniu). Niestety, w ostatnim pojedynku 2 fazy turnieju, Chorwaci okazali się dla nas za mocni i zasłużenie wygrali 31:28. Polacy ostatecznie zajęli niezłe 6 miejsce w turnieju.
W finale wielką moc pokazali Francuzi i robili Duńczyków 41:32, zdobywając tym samym złoty medal.

LUTY

Luty był zdecydowanie najlepszym miesiącem dla polskiego sportu. Dlaczego? Oczywiście ze względu na Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Kamil Stoch. 27 latek z Zębu pokazał ogromną moc, a rywale nie dowierzali, gdy zobaczyli skoki naszego skoczka na małej skoczni. W pierwszej serii 105,5m i było wszystko jasne. Perfekcyjny, idealny skok i ogromna przewaga. W drugiej serii znów powyżej 100 metrów i wygrana nad drugim Peterem Prevcem o ponad 12 punktów! Przepaść! Bardzo dobry występ zaliczył Maciej Kot, który zakończył zawody na bardzo dobrym 7 miejscu.
15 lutego skoczkowie rywalizowali na skoczni dużej. Jak przystało na wielkiego mistrza, Kamil Stoch w pierwszej serii uzyskał aż 139 metrów i nad drugim Noriakim Kasaim, miał przewagę 2,8 punkta. Druga seria odbywała się w dość zmiennych warunków. Po wyjściu z progu widac było, że Kamil dostał z boku podmuch wiatru, ale dzięki swojemu doświadczeniu potrafił wyciągnąć skok na jak najdłuższą odległość, uzyskująć ostatecznie 132, 5 metru. Wiadomo było, że o złocie będą decydowały detale. Po chwili w domach Polaków wybuchła radość. Kamil pokonał weterana z Japonii o 1,3 punkta. Tym samy powtórzył niebywałe osiągnięcie Simona Ammanna i Mati Nykanena, zdobywając na jedynych Igrzyskach 2 złote indywidualne medale w skokach narciarskich!

Jednak najbardziej dramatyczną chwilę, która większość będzie pamiętała do końca życia, Polacy przeżyli za sprawą Zbigniewa Bródki. Zawodnik, który trenuje blisko Łowicza, w Domaniewicach o 0,003 tysięczne sekundy pokonał fenomenalnego Holendra Koena Verweija i stał się Mistrzem Olimpijskim na dystansie 1500 metrów! Była to jedna z większych niespodzianek w łyżwiarstwie szybkim. U Panów na 6 możliwych złotych medali, aż 5 zdobyli Holendrzy, jeden właśnie przypadł Polakowi. Zbigniew Bródka zdobył w Soczi także drugi medal. Wraz z Konradem Niedźwiedzkim i Jankiem Szymańskim w wyścigu drużynowym o 3 miejsce, nasi panczeniści pokonali Kanadyjczyków i z czasem 3:41,94 sięgneli po brązowy medal.

Co ciekawe, w łyżwiarstwie szybkim zdobyliśmy jeszcze jeden medal. Nasze panczenistki poprawiły swoje osiągnięcie z 2010 roku z Vancouver i tym razem zostały wicemistrzyniami Olimpisjkimi w wyścigu drużynowym! Polki w składzie Katarzyna Bachleda- Curuś, Katarzyna Woźniak, Natlia Czerwonka i Luiza Złotkowska uległy tylko Holenderkom.

Kogo może brakowac w tym zestawieniu? Oczywiście naszej gladiatorki, kobiety która nigdy się nie poddaje! Justynie Kowalczyk nie przeszkodziła nawet kontuzjowana stopa i na swoim koronnym biegu na 10 km „klasykiem” zostawiła rywalki daleko za plecami. Pokazała niesamowitą moc, ale także po biegu pokazała, że było to dla niej najważniejsze zwycięstwo w karierze. Pokazała wszystkim, że nawet gdy nie jest w najlepszej formie potrafi się zmobilizować i pokonać własne słabości.

MARZEC


Marzec, to wielka impreza w Polsce, a mianowicie Halowe Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce. Od 7 do 9 marca najlepsi zawodnicy rywalizowali w sopockiej hali Ergo Arenie. Naszą gwiazdą okazała się Kamila Lićwinko, która wywalczyła tytuł Mistrzyni Świata w skoku wzwyż. Pokonał poprzeczkę na wysokości 2,00 metrów! Medale dla Polski podczas HMŚ zdobyli także Adam Kszczot i Andżelika Cichocka( srebne w biegu na 800 metrów).

Marzec to również kolejne sukcesy Kamila Stocha. Nasz najlepszy skoczek pierwszy raz w życiu wywalczył Kryształową Kulę, za zgromadzenie największej liczby punktów w Pucharze Świata w sezonie 2013/14!

LIPIEC

Lipiec to oczywiście Tour de France. Największy wyścig kolarski na świecie, tym razem zapamiętamy go jako wspaniałe wyczyny w górach Rafała Majki. Polak wygrał dwa, bardzo trudne etapy i wygrał całą klasyfikację górską. Jest drugim Polakiem po Zenonie Jaskuli, który wygrał etap w prestiżowym wyścigu kolarskim.

SIERPIEŃ

Majka, Majka, Majka! Tak skandowali kibice zgromadzeni w Krakowie, kiedy Polak kończył ostatni etap Tour de Pologne. Rafał Majka wygrał 71 TdP, pokonująć o 8 sekund w klasyfikacji generalnej Jona Izagirre! Polak swoje zwycięstwo zapewnia wspaniałemu startowi w 5 i 6 etapie Tour de Pologne, gdy w górach zostawił rywali daleko za plecami.
Sierpień to również Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. Tym razem najlepsi lekkoatleci rywalizowali w Zurrichu. Były to najlepsze ME od lat dla reprezentantów Polski. Złotymi medalistami zostali Anita Włodarczyk w rzucie młotem, która poprawiła rekord Polski, uzyskując 78 metrów 76 cm, a także Adam Kszczot w biegu na 800 metrów.
Wicemistrzostwo Świata wywalczyli Artur Kuciapski( 800 metrów), Yared Shegumo( maraton), Krystian Zalewski( 3000 metrów z przeszkodami), Paweł Fajdek( rzut młotem) i Paweł Wojciechowski( skok o tyczce). Brązowy medal wywalczyła męska sztafeta 4X400metrów, w której genialnie pobiegł Jakub Krzewina, wyprzedzając na ostatnich metrach wyprzedził Francuza. Brąz zdobyli również: Tomasz Majewski( w pchnięciu kulą), Robert Urbanek( rzut dyskiem), Joanna Jóźwik( bieg na 800 metrów) i Joanna Fidorow( rzut młotem).
Polska z 12 medalami( 2 złotymi, 5 srebnymi i 5 brązowymi) zajęła 6 miejsce w klasyfikacji ogólnej.

Sierpień to również dramat Legii Warszawa. Mistrzowie Polski w 3 rundzie eliminacji pokonali w dwumeczu Celtic Glasgow aż 6:1, ale do następnej rundy awansował....Mistrz Szkocji. Wszystko za sprawą bałaganu wśród pracowników Legii. Nikt nie sprawdził, że w meczu rewanżowym z Celticiem, Bartosz Bereszyński nie mógł wejść na boisku, ponieważ musiał jeszcze jeden mecz pauzować za czerowną kartkę, którą dostał w poprzedniej edycji Ligi Europejskiej w meczu z Apollonem Limasol. Niestety, Henning Berg zdecydował się wprowadził prawego obrońcę w 85 minucie, a Celtic sprytnie to wykorzystał.

WRZESIEŃ

Nikt o zdrowym rozumiem, przed Mistrzostwami Świata w siatkówce nie wierzył, że nasi siatkarze zdobędą złoty medal. Przed najważniejszą imprezą, która w dodtaku była organizowana w Polsce, podopieczni Stefana Antigi grał słabo.
W pierwszym meczu na Stadionie Nardowym, gdzie mecz obejrzało ponad 60 000 tysięcy osób, co jest rekordem widzów na meczu piłki siatkowej, Polacy nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem Serbów, wygrywając 3:0. W fazie grupowej straciliśmy zaledwie jednego seta i to w dodatku z teoretycznie najsłabszym zespołem, czyli Kamerunem.
W drugiej fazie turnieju przyszło nam się mierzyć z Włochami, USA, Iranem i Francją. W pierwszym, bardzo wyrównanym spotkaniu, przegraliśmy z USA 1:3. Następnie pokonaliśmy Włochów 3:1, a w meczu o wszystko, o być albo nie być, po wielki horrorze pokonaliśmy reprezentację Iranu 3:2, mimo że prowadziliśmy już 2:0 i w trzecim secie 17:13. W ostatnim meczu 2 rundy, pokonalismy w Łodzi Francję 3:2, ale i tak Francja wyszła z pierwszego miejsca i to ona była rozstawiona. Natomiast Polacy, którzy awansowali do trzeciej fazy z drugiego miejsca trafili najgorzej jak mogli, na Rosje i Brazylię.
Na papierze nie mieliśmy żadnych szans. Najpierw po kolejnym dramatycznym meczu pokonaliśmy Brazylijczyków 3:2, a potem Rosjan również 3:2 i awansowaliśmy do półfinału MŚ. Tam wreszcie czekał na nas teoretycznie łatwiejszy rywal, czyli Niemcy. Polacy byli faworytem tego meczu i pokonali sąsiadów z Zachodu 3:1. W wielkim finale znowu spotkaliśmy się z Canarinhos. Mecz życia zagrał Mateusz Mika, a Polacy nie dali szans Brazyliczykom, wygrywając w miarę pewnie 3:1 i sięgajać po ponad 40 latach po złoty medal MŚ!!
MVP turniej został wybrany Mariusz Wlazły.

28 września Michał Kwiatkowski jako pierwszy Polak został indywidualnym Mistrzem Świata w Kolarstwie. Polak wygrał wyścig ze startu wspólengo w Hiszpańskiej Ponferadzie.


PAŹDZIERNIK

Czekaliśmy na to całe życie, ale wreszcie 11 października reprezentacja Polski w piłce nożnej pokonała na Stadionie Narodowym pierwszy raz w historii reprezentację Niemiec. Bohaterami Polaków zostali strzelcy bramek; Arakdiusz Milik i Sebastain Mila. Świetn mecz rozegrali również Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny.
Trzy dni później Polacy zmierzyli się w ramach eliminacji do ME z reprezentacją Szkocji w Warszawie. Tym razem zdołaliliśmy zdobyć „tylko” punkt, po bramkach Krzysztofa Mączyńskiego i Arakdiusz Milika.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane