Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2017-12-30 20:15:26 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Siatkarski sprint – część druga

Fot.: Sylwia Kuś-Vega

Po emocjach związanych z ligowymi rozgrywkami przyszedł czas na mecze reprezentacji, a przede wszystkim na coś, co lubią wszyscy marzyciele – „karuzelę” transferową. Trzeba jednak przyznać, że siatkarska walka nie zakończyła się szybko dla AZS Częstochowy. Klub musiał powalczyć o utrzymanie się w siatkarskiej ekstraklasie. Najważniejszym punktem okresu maj – sierpień były mecze polskiej reprezentacji. Choć pogoda w niektórych rejonach Polski specjalnie nie rozpieszczała, nie można powiedzieć, że nie było gorąco.

Maj:

Rozgrywki klubowe:

Maj to nie tylko ciepły miesiąc, lecz przede wszystkim czas na zmiany barw i zastanowienie się nad swoją siatkarską przyszłością. Czasem wynika ona z przymusu – tak przynajmniej wygląda to w przypadku ONICO Warszawa. Po odejściu Jakuba Bednaruka wielu siatkarzy zaczęło szukać sobie nowego miejsca. Tak było w przypadku Michała Filipa i Macieja Olenderka. Pierwszy trafił do Cerradu Czarnych Radom, z kolei ten drugi wylądował w Gdańsku.

Gdańsk może tutaj posłużyć jako dobry przykład, że za nieudany sezon w dużej mierze konsekwencje ponoszą zawodnicy. Zaraz po zakończeniu rozgrywek, które gdańszczanie ukończyli na 8 miejscu, wielu zawodników odeszło z klubu. Tak było w przypadku Miłosza Hebdy, który dostał propozycję od włoskiego beniaminka. Z drużyny odszedł także inny przyjmujący – Bartosz Pietruczuk, który wyjechał do Niemiec. Jednym z niewielu, którzy pozostali w Lotosie Treflu Gdańsk (wówczas Lotos był jeszcze sponsorem tytularnym), był i jest Wojciech Grzyb. W tym sezonie obok niego grają następujący siatkarze: wyżej wspomniany Maciej Olenderek, TJ Sanders, Michał Kozłowski, Daniel McDonnell oraz Artur Szalpuk. Z kolei Michał Masny, który odszedł z Lotosu Trefla, wybrał możliwość gry w Cuprum Lubin.

Na spore wzmocnienia przed sezonem zdecydowało się ONICO Warszawa. Były trener Polaków przyciągnął do warszawskiej ekipy wiele ciekawych nazwisk – jedną z nich jest Sharone Vernon-Evans. Poza Kanadyjczykiem na taki ruch zdecydował się Jan Nowakowski. Niespokrewniony z Piotrem Nowakowskim środkowy zmienił kierunek z Bydgoszczy na Warszawę.

Do Olsztyna dołączył inny Kanadyjczyk – Blake Scheerhoorn.

W temacie pozostania w zespole – na taki ruch zdecydował się Aleksander Śliwka i Dominik Depowski. Z Asseco Resovii Rzeszów odszedł Serb, Marko Ivović. Było to już kolejne rozstanie zawodnika z rzeszowską ekipą. Tym razem wybrał klimaty brazylijskie. Ponadto w Rzeszowie zaszła zmiana w sztabie szkoleniowym – Andrzej Kowal nie był już trenerem. Jego obowiązki przejął Roberto Serniotti, który uprzednio prowadził BR Volleys. Jednak teraz już nie jest szkoleniowcem rzeszowian, jego obowiązki przejął.. Andrzej Kowal.

Już w poprzedniej części siatkarskiego sprintu wspominałam o plotkach związanych z Bełchatowem. W maju mówiono o przyjściu Roberto Piazzy, który wybrał możliwość pracy w Polsce. Póki co prezes PGE Skry może być zadowolony z jego pracy, chociaż grudzień nie jest łatwy dla bełchatowian. Po dołączeniu Bartosza Kurka do PGE Skry podejrzewano, że zawodnik po sezonie może szybko uciec do innego klubu. Niestety dla bełchatowian, podejrzenie się sprawdziło. Kurek wraz z Dawidem Konarskim trafili do Turcji, do Ziraatu Bankasi Ankara. Dawid gra tam cały czas, natomiast Bartosz Kurek obecnie przebywa w Polsce, ponieważ doznał urazu.

Bitwa o PlusLigę:

Z racji zmiany przez władze PLPS, PlusLiga została „otwarta”. Prościej mówiąc, drużyna z ostatniego miejsca musi powalczyć o utrzymanie się w siatkarskiej ekstraklasie. Z racji tego, że to zaszczytne miano przypadło częstochowianom, musieli powalczyć o pozostanie w lidze. Jak się okazało, już po barażach zresztą, nie byli oni na to przygotowani. Ich miejsce zajął Aluron Virtu Warta Zawiercie. Chyba wszyscy doskonale pamiętają słowa Ryszarda Boska, które wypowiedział po spadku Częstochowy. Póki co, AZS ma znów szanse na powrót do ligi – być może kosztem Dafi Społem Kielce lub BBTS Bielsko-Biała.

Beniaminek zdecydował się trochę zmodyfikować swój skład. Stery objął Emanuele Zanini. Z kolei do drużyny dołączył Grzegorz Bociek.

Rozwód z siatkówką:

Po zakończeniu kariery przez siatkarskie trio, na taki krok zdecydował się Krzysztof Ignaczak. W maju w katowickim Spodku zawodnik na dobre pożegnał się z czynną karierą sportową. Obecnie zajmuje się dziennikarstwem.

Reprezentacje:

Polacy śnią o Kubańczyku, tak jak Perrin i Tillie śnili o Chinach (więcej znajdziecie tutaj). Choć marzenia wspomnianego duetu zostało szybko zrealizowane, Polacy muszą poczekać. Wydawało się, że więcej „szczęścia” będą mieć Brazylijczycy, którzy pragną mieć u siebie Yoandry’ego Leala. Pierwsze wzmianki w maju mówiły o tym, że kubański Brazylijczyk zagra w kadrze „Canarinhos” zagra już w przyszłym roku. Pomówienia zostały szybko ukrócone i kubański Brazylijczyk jeszcze trochę poczeka na swój debiut.

Czerwiec:

Rozgrywki klubowe:

Czerwiec to czas kolejnych zmian w barwach klubowych. Do gdańskiego Lotosu Trefla dołączył kolejny zagraniczny siatkarz – znów Kanadyjczyk, tym razem atakujący Bradley Gunter. Z Lotosem Treflem pożegnał się Bartosz Gawryszewski. O jego odejściu mówiło się już pod koniec kwietnia. Trafił on znad morskiej drużyny do kolejnej nadmorskiej drużyny – Espadonu Szczecin. Co ciekawe, były zawodnik Lotosu Trefla, Marco Falaschi, nadal kontynuuje swoją przygodę w Polsce. Tym razem gra w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle – u boku Benjaminta Toniuttiego.

Także zaprzyjaźniony klub gdańszczan postanowił uzbroić się w nowych zawodników. Jednym z nich jest Tomas Rousseaux, który wybrał Indykpol AZS Olsztyn.

Zbrojenie – to słowo kojarzy się z rycerzami. A jak rycerze to jurajscy rycerze – beniaminek postanowił pozyskać sporo nowych twarzy, które będą bronić jurajskiej twierdzy w Zawierciu. Jedną z nich jest japoński ninja, Taichiro Kiroga. Dlaczego ninja? Wystarczy obejrzeć mecz Zawiercia, aby uzyskać odpowiedź.

Nie jest to jednak jedyny zagraniczny akcent w PlusLidze. Kolejnym jest Nikola Gjorgiew – macedoński atakujący. Macedończyk wybrał grę w ONICO Warszawa. Henrique Batagim to brazylijski nabytek Łuczniczki Bydgoszcz, zaś Wiaczesław Tarasow to odważny Rosjanin, który zmienił Lokomotyw Nowosybirsk na BBTS Bielsko-Biała. Dlaczego odważny? Wielu Rosjan woli zostać w rodzimej lidze, rzadko który wyjeżdża za granicę.

Rozgrywki międzynarodowe:

Dla wielu kibiców ikoną bełchatowskiej siatkówki jest Mariusz Wlazły, który gra w tym klubie od lat. Dla moskiewskich fanów taką ikoną mógłby być Siergiej Grankin. Wielokrotny reprezentant Rosji spędził w stołecznej drużynie dekadę, zdobywając z zespołem wiele sukcesów czy to na arenie krajowej czy międzynarodowej. Po tak długim czasie jego rozstanie z klubem było sporą niespodzianką dla wszystkich kibiców siatkówki. Co więcej, zawodnik zdecydował się na przejście do Biełogorie Biełgorod.

Reprezentacje:

Brazylijskiej telenoweli część dalsza. Już w styczniu Bernardo Rezende powiedział sobie „stop” w kontekście dalszej współpracy z kadrą narodową. Jednak za długo nie wytrzymał w swoim noworocznym postanowieniu. W czerwcu postanowił ponownie objąć reprezentację.

Lipiec:

Rozgrywki klubowe:

Choć w lipcu za oknem świeciło słońce, agenci siatkarzy i kluby nie miały zbyt wiele czasu na odpoczynek. Wszak trzeba było zadbać o kolejne transfery i ciekawe nazwiska w swoich szeregach.
O największą ilość nowych zawodników w tym okresie najbardziej zatroszczyła się PGE Skra Bełchatów. Do drużyny dołączyli: Aleksandar Nedeljković i Milad Ebadipour. Wówczas pojawiły się pierwsze plotki na temat dalszej współpracy z Mariuszem Marcyniakiem. Do siatkarskiego środowiska zaczęły przebijać się wiadomości, że drużyna pożegna się ze środkowym. Informacja się potwierdziła, podobnie jak wieść o dołączeniu Miliana Katicia do bełchatowskiej ekipy.

Nieco mniejsze zmiany można było zaobserwować w innych klubach. Dominik Witczak zdecydował się na przejście z Kędzierzyna-Koźla do Katowic. David Smith podjął decyzję o wsparciu beniaminka w najbliższym sezonie. Z kolei Tomasz Kowalski po spadku AZS Częstochowy przeniósł się do Espadonu Szczecin.

Reprezentacje:

Jedną z najważniejszych wiadomości, o ile nie najważniejszą, był występ juniorów na Mistrzostwach Świata. Młodzi zawodnicy, przyszli reprezentanci Polski w kategorii seniorów, pokazali się z bardzo dobrej strony w turnieju. Odnieśli spektakularne zwycięstwo w finale i mogli cieszyć się z tytułu Mistrzów Świata.

Emocji nie brakowało w kategorii seniorskiej kadry. W lipcu rozegrano finałowy turniej Ligi Światowej. Organizatorem była Brazylia, która postanowiła iść tropem Włochów i Polaków i rozegrać mecze na stadionie piłkarskim. Pomysł okazał się niewypałem, ponieważ na południowej części półkuli w tym czasie trwa zima. Skutki szybko odczuli przede wszystkim sami siatkarze, a także kibice. Jednym z najbardziej wymownych obrazków było ogrzewanie dłoni przez samego Bernardo Rezende. Nie był to jednak jedyny problem – chłód wpłynął także na technikę, która nie chciała działać tak, jak powinna. W wielu spornych sytuacjach sędziowie byli zdani sami na siebie i nie mogli wykorzystać systemu challange.

Nie było to jednak jedno z najważniejszych wydarzeń w turnieju. Aczkolwiek z pewnością można wziąć pod uwagę, że warunki wpłynęły na grę niektórych drużyn. Najlepiej przygotowani okazali się Francuzi, którzy wygrali tegoroczne rozgrywki. Z kolei na najniższym stopniu podium stanęli Kanadyjczycy. Dla podopiecznych Stephana Antigi był to historyczny sukces, bowiem pierwszy raz w swojej historii wywalczyli medal tej imprezy. W finałach zabrakło za to obecnych Mistrzów Świata, którzy po dobrym starcie w rozgrywkach z meczu na mecz grali coraz słabiej. Nikt wtedy nie spodziewał się, że jest to początek niezbyt udanego sezonu reprezentacyjnego.


Sierpień:

Rozgrywki ligowe:

W sierpniu do ligi było już coraz bliżej. Kluby dalej szukały wolnych zawodników na rynkach, z nadzieją, że będą w stanie zakontraktować potrzebnego siatkarza. Asseco Resovia Rzeszów i Jastrzębski Węgiel, czyli dwa zaprzyjaźnione zespoły, z pewnością mogły cieszyć się ze swoich „nabytków”. Do Jastrzębia trafił Kevin Tillie, zaś w Rzeszowie pozostał John Gordon Perrin. Radość obu zespołów nie trwała zbyt długo, bo obaj zawodnicy zaczęli marzyć o podróży i sezonie życia w Chinach. Gorący sierpień upłynął pod znakiem gorącej afery w obu zespołach. Głównym sprawcą był agent obu zawodników, który postanowił zerwać kontrakty siatkarzy i spełnić ich marzenia.

I choć jastrzębianie zostali na lodzie, nie mając w zespole przyjmującego, postanowili podpisać umowę z nowym rozgrywającym. Z pewnością mieli nadzieję, że tym razem szwedzki gracz nie zrezygnuje szybko z możliwości gry w ich klubie. Na szczęście dla ekipy Dardan Lushtaku wydawał się marzyć o Polsce, a nie o wysokich zarobkach gdzieś na drugim końcu globu.

Względem wielu zespołów najmniejsze zmiany poczyniła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Wprawdzie z Mistrza Polski odszedł m.in. chiński marzyciel, jednak niewielu było takich, którzy zdecydowali się na taki krok. Do drużyny dołączył Maurice Torres. Dla portorykańskiego jest to pierwsza styczność z polskim zespołem, w którym pełni rolę podstawowego gracza.

Duża zmiana zaszła w Kielcach. Po kilku latach współpracy ze sponsorowania wycofała się firma Effector. Przez bardzo długi czas nie było wiadomo, kto będzie nowym sponsorem kielczan. Było to dość ciężkie przeżycie dla klubu, który w międzyczasie zakontraktował nowego szkoleniowca i sporą liczbę nowych siatkarzy. Z tego powodu drużyna musiała zmienić nazwę na Świętokrzyska Siatkówka S.A.

Reprezentacje:

Sierpień był gorący nie tylko z powodu afery, która wybuchła w PlusLidze. Oczy kibiców były zwrócone głównie na występy biało-czerwonych.

Ci najpierw wystartowali w corocznym Memoriale Wagnera. Dla Polski i innych drużyn narodowych jest to jeden z ostatnich testów przed najważniejszą imprezą sezonu. W tym roku Polacy wywalczyli pierwsze miejsce, a wygrana dodała wiary kibicom. Zwłaszcza, że niedługo później odbyły się polskie Mistrzostwa Europy.

Na temat Czempionatu Starego Kontynentu wypadałoby poświęcić nieco więcej czasu. Zwłaszcza na refleksję związaną z występami Polaków. W tym temacie zostało już wiele powiedziane i napisane, więc nie ma sensu rozdrapywać starej rany. Pech dopadł drużynę niewiele przed startem turnieju – kontuzji doznał Mateusz Bieniek. Występ środkowego stanął pod znakiem zapytania, a jego miejsce zajął Andrzej Wrona.

Uraz Bieńka był początkiem złej passy w wykonaniu polskiej reprezentacji. Kibice mieli nadzieję, że start na Stadionie Narodowym znów przyniesie dużo szczęścia Mistrzom Świata. Jednak porównując mecz z Serbią z 2014 i 2017 roku trzeba było przyznać, że zespół nie miał tej samej świeżości, a i poziom gry dość mocno od siebie odbiegał. Niewiele później Polacy pożegnali się z turniejem. W meczu barażowym ze Słowenią doznali trzysetowej porażki i po raz kolejny Mistrzostwa Europy zakończyli dużo poniżej oczekiwań.

* opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane