Liga Światowa | 2012-05-18 23:59:01 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Kanady od zwycięstwa rozpoczęła tegoroczną edycję Ligi Światowej. Siatkarze z Ameryki Północnej przed własną publicznością pokonali bez straty seta, ale nie bez walki, Finlandię. Drużyna Suomi podczas turnieju w Toronto radzić sobie musi bez pierwszego trenera Daniela Castellaniego, którego zatrzymał w domu... brak wizy.
Mecz dobrze rozpoczynają Finowie, którzy dzięki skutecznej grze blokiem wychodzą na prowadzenie 3:0. Pierwsze "oczko" gospodarzom daje błąd na zagrywce Mikko Oivanena. Po chwili sprytną kiwką przy siatce popisuje się Eemi Tervaportti, a punkt bezpośrednio z zagrywki dokłada Antti Siltala (1:5). Gavin Schmitt nie przedziera się przez ścianę złożoną z rąk Mattiego Hietanena (2:7). Na przerwę techniczną zespoły schodzą po udanym zagraniu Mikko Oivanena (3:8). Po czasie przewaga biało-niebieskich utrzymuje się, ze skrzydła zbija Siltala (5:10). Kanadyjczycy, dzięki dobrej grze w obronie mają szansę na wyprowadzenie kontry, ale nie wykorzystują jej. Okazji natomiast nie marnujeJukka Lehtonen, który ze środka zdobywa punkt dla swojej ekipy (7:12). Małe problemy z przyjęciem zagrywki nie wpływają na wykończenie akcji przez Finów, na lewej flance nie do zatrzymania jest Matti Hietanen (9:14). Z pierwszej strefy udanie atakuje Gavin Schmitt, a chwilę później piłkę przechodzącą w boisko rywali wbija Joshua Howatson (13:15). Dwa błędy graczy z Dalekiej Północy zmuszają pełniącego w dzisiejszym spotkaniu obowiązki pierwszego trenera Pekkę Lahtinena do wzięcia czasu i krótkiej rozmowy z zawodnikami (15:16). Blok na Mikko Oivanenie ustawia Louis-Pierre Mainville, a do remisu doprowadza Schmitt (17:17). Najdłuższą dotychczas wymianę na swoją korzyść rozstrzygają Finowie, a jej egzekutorem jest atakujący Lotosu Trefl Gdańsk. Zbicie Schmitta w aut ponownie wyprowadza gości na niewielkie prowadzenie (17:19). Błąd dotknięcia taśmy przez Kanadyjczyków daje Finom kolejne "oczko" (18:21). Piekielnie mocnym serwisem zaskakuje rywali Schmitt (20:21). Na siatce skutecznie spisuje się Adam Simac, który doprowadza do wyrównania (22:22). Dobre wejście na boisko zalicza także Dallas Soonias - zawodnik blokiem na Siltali wyprowadza swój zespół na prowadzenie w samej końcówce seta (24:23). Finowie nie tracą zimnej krwi, atak kończy Matti Oivanen, który jednak w polu serwisowym nie spisuje się tak dobrze i trafia w sam środek siatki (25:24). Kolejny ważny punkt zdobywa Schmitt (26:24). Przepychankę na siatce wygrywają Finowie (26:26). Na czystej siatce zbija Simac (28:27). Piłkę daleko poza boisko posyła Hietanen, jednak siatki dotykają rywale, co ratuje biało-niebieskich z bardzo dużych tarapatów. (28:28). Z dużym szczęściem atakuje Antti Siltala (31:31). Niezwykle zaciętą rywalizację kończy asem serwisowym Fred Winters (33:31).
Na początku drugiej odsłony także udanie funkcjonuje blok Finów - najpierw rywali skutecznie zatrzymuje Jukka Lehtonen, a po chwili Wintersa stopuje Antti Siltala (1:3). Nieporozumienie po stronie gospodarzy kończy się atakiem Mainville'a w taśmę (2:6). Zawodnik popełnia także błąd na zagrywce, co daje gościom siódme "oczko". Na czas zespoły schodzą przy stanie 8:3 po zbiciu Mikko Oivanena. Z drugiej linii atakuje Fred Winters (5:9). Ze skrzydła nie do zatrzymania jest Gavin Schmitt, kolejny punkt dokłada blokiem Winters (8:11). As serwisowy Louisa-Pierre'a Mainville'a pozwala Kanadyjczykom zniwelować straty do zaledwie jednego "oczka" (13:14). Dwa ataki Johna Perrina doprowadzają do wyrównania jeszcze przed time-out'em. Podczas przerwy minimalnie lepsi są ponowie Finowie (15:16). Z drugiej piłki atakuje Eemi Tervaportti, jednak zatrzymuje go Adam Simac. Ręce rywali na środku obija Matti Hietanen (17:18). W sam róg boiska piłkę posyła Winters. Świetnym blokiem po raz kolejny w tym meczu popisuje się Lehtonen, dzięki czemu Finom udaje się nieco odskoczyć przeciwnikom (18:20). Z dość trudnej piłki zbija Mikko Oivanen (19:21). Walkę na siatce udaje się wygrać gospodarzom, którzy tym samym doganiają biało-niebieskich. Rozpędzeni Kanadyjczycy notują serię punktów, na dwupunktowe prowadzenie wyprowadza ich Gavin Schmitt (23:21). O drugi czas w tym secie zmuszony jest prosić Pekka Lehtinen, który pod nieobecność mającego problemy z wizą Daniela Castellaniego pełni rolę szkoleniowca. Dobrą passę siatkarzy z Ameryki Północnej przerywa Mikko Oivanen, ale w kolejnej akcji nie ma już tyle szczęścia i "nadziewa się" prosto na blok (24:22). Po zagrywce wprowadzonego zadaniowo Anttiego Esko Kanadyjczycy nieco się gubią, co skutkuje cennym punkem dla graczy z Dalekiej Północy (24:24). Lekki plas Schmitta daje miejscowym piłkę meczową, którą po chwili udanym zagraniem na kontrze wykorzystuje Fred Winters (26:24).
Pierwszy punkt w trzeciej partii zdobywa Louis-Pierre Mainville, którzy wykorzystuje piłkę przechodzącą. W kolejnej akcji Winters posyła piłkę bez bloku w aut. Jukkę Lehtonena zatrzymuje na siatce John Perrin (4:2). Pomimo problemów Kanadyjczycy zdobywają siódmy punkt, a jego autorem jest niezawodny dzisiaj Gavin Schmitt. Ze środka udanie przypomina o sobie Matti Oivanen. Na przerwę techniczną ekipy schodzą po zepsutej przez Tervaporttiego zagrywce (8:4). Pozbawieni animuszu Finowie nie kończą swoich akcji, co rywale bezlitośnie wykorzystują. Po złym przyjęciu po stronie biało-niebieskich piłkę przejmują gospodarze, a ze skrzydła skutecznie zbija Schmitt (12:6). Po kilku nieudanych akcjach w ataku sprawy w swoje ręce bierze Eemi Tervaportti i zaskakuje rywali udaną kiwką (15:10). Ścianę złożoną z rąk Kanadyjczyków przełamuje także Olli-Pekka Ojansivu, który zmienił na tzw. "młocie" Oivanena (16:12). Po zagrywce Mattiego Oivanena piłka wraca na stronę Finów, co daje przyjezdnym szansę na punkt. Kontrę kończy znany na Dalekiej Północy jako "Lelu" Ojansivu (18:15). Pomyłkę w ataku notuje John Perrin (21:18). Przez środek przedziera się Jukka Lehtonen (22:19). Dobra postawa Mattiego Oivanena zbliża nieco Finów do rywali, jednak to nadal reprezentacja Kanady jest bliżej wygranej (23:21). Na skrzydle nie myli się Gavin Schmitt. Błąd popełnia rozgrywający gospodarzy, jednak jego pomyłka nie odbija się na wyniku. Ostatnie "oczko" dla podopiecznych trenera Glena Hoaga zdobywa Fred Winters (25:23). Kanadyjczycy wygrywają 3:0 i inkasują komplet punktów w inauguracyjnym meczu grupy B Ligi Światowej.
Kanada - Finlandia 3:0 (33:31, 26:24, 25:23)
Kanada: Mainville, Howatson, Simac, Schmitt, Winters, Perrin, Lewis (libero) oraz Soonias, Schneider;
Finlandia: Tervaportti, Siltala, Hietanen, Oivanen Ma., Lehtonen, Oivanen Mi., Hyvärinen (libero) oraz Ojansivu, Siirilä, Esko.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.