Liga Światowa | 2011-06-30 23:38:51 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/ inf. własna
Po drugim przegranym pojedynku z reprezentacją canarinhos zarówno trener Polaków, jak i kapitan, Michał Bąkiewicz, nie kryli rozczarowania tym pojedynkiem. Obie ekipy mogą jednak spokojnie przygotowywać się do wielkiego finału.
Michał Bąkiewicz, kapitan Polski:
- Jesteśmy bardzo smutni i mówiąc delikatnie - jesteśmy źli na siebie, bo zagraliśmy najgorszy mecz w tegorocznej Lidze Światowej. Z drugiej strony muszę oddać szacunek dla zespołu z Brazylii, który nie pozwolił nam nic zrobić dzisiaj. Gratulacje.
- To był nasz najlepszy mecz w tym turnieju. Najważniejszą rzeczą dla nas jest to, że poprawiliśmy przyjęcie i kontratak. Teraz myślimy już o finale. To był dobry test dla nas. Udowodniliśmy, że mamy więcej niż 6 dobrych graczy, co jest bardzo ważne, ponieważ będziemy musieli zagrać pięć meczów w ciągu pięciu dni, jeśli chcemy dostać się do finału. To będzie bardzo trudne.
- Brak mi słów, graliśmy bardzo źle. Graliśmy przeciwko najlepszemu zespołowi na świecie i zrobiliśmy wielki błąd - nie walczyliśmy. Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz. Teraz musimy skupić się na finale, pomyśleć o meczu, a nie o zespole, z którym będziemy grać.
- W siatkówkę wiele elementów jest od siebie wzajemnie zależnych. Na początku pierwszego i trzeciego seta gra toczyła się punkt za punkt. Ale później, Polska trochę się gubiła. To dobrze, że wiemy, jak wielu dobrze przygotowanych zawodników mamy. Wszyscy są zdrowi i w dobrej formie. Trudno będzie dostać się do finału, ponieważ musimy grać w 5 meczach. Chciałbym zagrać przeciwko niektórym słabszym drużynom, ale słabych drużyn już nie ma. Każda drużyna jest bardzo dobra. Mają różne style, niektóre grają bardziej siłowo, niektóre są lepsze technicznie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.