Liga Światowa | 2011-06-26 20:10:03 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Po wczorajszym, pięciosetowym pojedynku, dziś zdecydowanie lepsi okazali się Serbowie. Goście zapisali na swoim koncie kolejne trzy punkty, pokonując, nie bez problemów, reprezentację Portugalii 3:1 (14:25, 27:25, 19:25, 22:25).
Juan Diaz zaskoczył dziś wszystkich, pozostawiając Joao Jose i Carlosa Teixeira poza meczową dwunastką. W składzie pojawili się natomiast Marcel Gil i Ivo Casas. Pomimo zmian, mecz odbył się zgodnie z przewidywaniami. Obie ekipy grały punkt za punkt, jednak to goście wykazali się większą konsekwencją, co powoduje, że ciągle utrzymują się w walce o 1 miejsce w grupie C.
Portugalia weszła dobrze w pierwszego seta, ale później to zespół serbski pokazał większe doświadczenie. Większa skuteczność w ataku i dobry serwis, jak również świetne obrony, pozwoliły Serbom osiągnąć przewagę w meczu. Mimo wysiłków portugalskich zawodników, prowadzonych przez Valdira Sequeira, nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali. Wśród Serbów dobrze radził sobie Nikola Kovacevic, wyróżniając się w ataku, co pozwoliło jego ekipie zakończyć seta z wysoką przewagą (14:25).
Drugi set był zupełnie inny. Portugalia ponownie zaczęła lepiej, ale tym razem udało im się utrzymać prowadzenie punktowe. Dwa podwójne bloki Dragana Stankovica i Saszy Starovica wyprowadziło Serbów na prowadzenie (20:21). Od tego czasu wynik oscylował w granicach remisu aż do końcówki seta. Valdir Sequeira, Manuel Silva i Rui Santos mocno przyczynili się do sukcesu Portugalii w tej partii (27:25).
W trzecim secie ponownie nie udało się odskoczyć żadnej ekipie na bezpieczny dystans punktowy. Pierwsi zdołali osiągnąć to Serbowie, aż dotarli do siedmiu punktów przewagi (12:19). Portugalia szybko zareagowała, ale nie była już w stanie odrobić strat. Partia trzecia padła łupem przyjezdnych (19:25).
Czwarty set był najbardziej intensywnym, co spowodowane było entuzjazmem kibiców. Juan Diaz dokonał pewnych zmian w porównaniu z wyjściowym składem. Prowadzenie 10:6 zmusiło trenera Kolakovica do przywołania zawodników do siebie, co jednak nie przyniosło zamierzonych korzyści, gdyż kolejny punkt zdobył Rui Santos. Wydawać by się mogło, że ta przewaga jest bezpieczna. Po stronie Serbów rozegrał się jednak Milos Nikic posyłając mocne serwisy, co pozwoliło podopiecznym trenera Kolakovica odnieść sukces w partii czwartej oraz w całym spotkaniu (22:25).
Portugalia - Serbia 1:3 (14:25, 27:25, 19:25, 22:25)
Składy:
Portugalia: Gil, Silva, Fidalgo, Sequeira, Santos, Simoes, Casas (L) oraz Malveiro, Violas, Cruz, Gaspar, Lopes;
Serbia: Kovacevic, Petkovic Vlado, Stankovic, Nikic, Starovic, Podrascanin, Rosic (L) oraz Janic, Terzic, Dokic, Petkovic Veljko;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.