Liga Światowa | 2011-06-25 12:50:04 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: plusliga.pl
Michał Kubiak w meczu Ligi Światowej Polska – Portoryko w Płocku dostał kolejną szansę od trenera Andrei Anastasiego i wystąpił w pierwszej szóstce. Później zmienił go Michał Ruciak.
- Są mecze lepsze i gorsze. Te słabsze momenty też trafiają się w karierze zawodnika. Ważne jest żeby się tym nie przejmować i iść cały czas do przodu. W sobotę jest kolejny mecz i kolejna okazja do tego żeby poprawić swoje umiejętności. Mam nadzieję, że będzie lepiej - powiedział Michał Kubiak.
Za Wami okres wyjazdu. Bywały momenty że chcieliście już od siebie odpocząć?
Michał Kubiak
- Na pewno nie mieliśmy się dosyć. To były trzy tygodnie, które spędziliśmy razem. Jak w każdej grupie bywały zgrzyty, ale wszystko było wyjaśniane i teraz jest w jak najlepszym porządku. Jeszcze wszyscy lubimy się...
Który z meczów wyjazdowych był Twoim zdaniem najtrudniejszy?
- Trudno powiedzieć. Wszystkie zespoły są trudnymi przeciwnikami. Pokazał to chociażby ten mecz z Portoryko u nas. My będziemy musieli skupić się, skoncentrować na swojej grze. Jeżeli nam to wyjdzie to nie będziemy mieć problemu z żadnym przeciwnikiem.
Portorykańczycy zaskoczyli Was swoją dobrą grą w tym pierwszym secie?
- Nie. Myślę, że to też są ludzie, którzy w siatkówkę grać potrafią. Nie można mówić, że Portoryko jest byle jakim zespołem, bo jest paru zawodników, którzy naprawdę potrafią grać w siatkówkę. Występowali w bardzo dobrych ligach, w dobrych klubach.
Wasza słabsza gra w pierwszej partii nie wynikała z trochę zbyt luźnego podejścia do meczu?
- Ja nikogo nie lekceważyłem. Starałem się wykonywać wszystko tak jak mi kazano i tak jak potrafię. Niestety, w pewnych momentach nie wychodziło. Myślę, że to nie jest wina tego, że kogoś zlekceważyliśmy. Tak bywa czasami...
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.