Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2011-06-25 04:15:58 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. A: Brazylijczycy znów triumfują

Fot.: FIVB

Czterosetowy pojedynek z Amerykanami daje reprezentacji Brazylii kolejne zwycięstwo. Tym samym, pozycja „Canarinhos” jako lidera w grupie A jest już niezagrożona i mogą być pewni miejsca w rundzie finałowej.

Początek spotkania jest bardzo wyrównany. Clayton Stanley kiwką tuż za blok zaskakuje Sérgio. Takiego samego zagrania próbuje Bruno, jednak bez skutku. Do stanu 6:6, żadnej z drużyn nie udaje się odskoczyć na więcej niż jedne punkt – początkowo prowadzą Amerykanie, następnie Brazylijczycy. Ostatecznie, do pierwszej przerwy technicznej, tym drugim udaje się uzyskać dwa punkty przewagi. Po wznowieniu gry, świetnie w obronie, więc nietypowej dla siebie roli, prezentuje, się środkowy „Canarinhos” Rodrigão. Brazylijczykom udaje się wypracować trzypunktową przewagę (8:11), jednak mają kłopot z jej utrzymaniem. Błędami własnymi pomagają im Amerykanie, popełnili ich dotąd bowiem aż 5. Na drugiej przerwie technicznej reprezentanci USA zostają trzy punkty w tyle za swoimi rywalami (13:16). Brazylijczycy popisują się całym wachlarzem zagrań – po nieudanej krótkiej, próbują innego wariantu ataku, w wyniku czego trener Knipe prosi o czas (17:20). Po przerwie Amerykanie nadrabiają straty i do przeciwników brakuje już im tylko jednego punktu, co skutkuje czasem dla Brazylijczyków. Atakiem z krótkiej Amerykanie doprowadzają do wyrównania (21:21). W trudnej sytuacji kapitalnie radzi sobie Murilo, zdobywając punkt blok-autem. Siatkarze USA próbują wytrącić rywali z rytmu niezwykle silnymi atakami, jednak cała brazylijska drużyna angażuje się w obronę, co daje im cztery punkty z rzędu i zwycięstwo wynikiem 25:21.


W drugiej partii pierwszy punkt zdobywa Lucas z przechodzącej piłki. Brazylijczycy wyraźnie się rozpędzili, wysuwając się na spore prowadzenie (0:4). Zaniepokojony trener Knipe zmuszony był poprosić o czas. Amerykanom udaje się szybko odrobić straty i doprowadzić do wyrównania (4:4), na skutek czego również trener Rezende prosi o przerwę. As serwisowy Stanleya daje Amerykanom prowadzenie (6:5). Dzięki trzem akcjom, których bohaterem był Murilo, Brazylijczycy na pierwszej przerwie technicznej, podobnie jak w secie pierwszym, prowadzą dwoma punktami. Po wznowieniu gry, Brazylijczycy powiększają swoją przewagę aż do pięciu punktów (6:11). Po zepsutej zagrywce Priddy’ego, zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną przy czteropunktowym prowadzeniu Brazylijczyków. Po powrocie na boisko „Canarinhos” jeszcze powiększają swoją przewagę, a ma w tym zasługę as serwisowy Giby (13:18). W decydującym momencie seta, kiwka Murilo daje Brazylijczykom aż sześć punktów przewagi (14:20), jednak za sprawą Russella Holmes’a, który pojawił się właśnie na boisku, szybko topnieje ona do tylko trzech „oczek”. Mimo tego, niezrażeni Brazylijczycy pewnie zmierzają do zwycięstwa w tym secie. Ofiarna obrona Giby, taranującego bandy reklamowe, choć nie została zakończona sukcesem, zebrała owacje publiczności. Clayton Stanley, myląc się w ataku i posyłając piłkę nad blokiem poza pole gry, kończy seta wynikiem 20:25.


W trzeciej odsłonie Brazylijczycy rozpoczynają od dwupunktowej przewagi. Amerykanom udaje się jednak doprowadzić do wyrównania (5:5), a następnie zdobyć punkt przewagi. Mimo kapitalnych obron Sérgio, kolejna akcja pada łupem zawodników reprezentacji USA. Murilo, dotychczas najlepiej punktujący w tym spotkania, atakiem po skosie doprowadza do pierwszej przerwy technicznej w tym secie, z jednopunktowym prowadzeniem swojej drużyny. Jednak po przerwie sytuacja odwraca się, to Amerykanie wychodzą na prowadzenie i nie zamierzają go oddać (11:10). Przy stanie 13:10 trener Rezende zmuszony jest prosić o czas. Przepychankę na siatce po długiej wymianie wygrywa Théo. Potrójny blok Brazylii dopiero za trzecim razem skutecznie zatrzymuje atak Priddy’ego (14:13). Na drugiej przerwie technicznej jednak to Amerykanie prowadzą 16:13. Dwukrotnie w ataku myli się Giba, co skutkuje czasem dla trenera Rezende. Na boisku pojawia się Marlon oraz – po raz pierwszy w tegorocznej Lidze Światowej – Dante, który od razu zapisuje punkt na swoim koncie. Brazylijczycy wyraźnie pogubieni, nie radzą sobie w końcówce (22:18). Sytuację nieco poprawia Bruno, punktem bezpośrednio z zagrywki. Podwójny blok Amerykanów kończy partię wynikiem 25:21.


W czwartym secie Brazylijczycy już na początku wypracowują sobie dwupunktową przewagę (1:3), jednak utrzymują ją tylko do pewnego momentu. Amerykanie nie poddają się i wyrównują 6:6. Ryan Millar skutecznie atakuje ze środka (7:7). Przez amerykański blok udaje się przedrzeć Théo, dzięki któremu Brazylia prowadzi na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem. Długą i chaotyczną wymianę kończą na swoją korzyść Brazylijczycy, kiwką za blok (7:10). Théo myli się w ataku, jednak w kolejnej akcji szybko poprawia swój błąd (10:12). Przewagę Brazylijczyków powiększa jeszcze Priddy, myląc się na zagrywce (11:15). Na drugiej przerwie technicznej „Canarinhos” prowadzą czterema punktami i zdecydowanie nie przypominają już tej nieco bezradnej drużyny z poprzedniego seta, ale są wyraźnie odbudowani. Na czystej siatce potężnie atakuje Priddy, ale po chwili rywale odpowiadają tym samym (13:17). Atakiem po skosie punkt zdobywa Murilo. Anderson popełnia błąd w ataku i przy stanie 15:20 o czas prosi trener Knipe, próbując jeszcze odmienić losy tego pojedynku. Blok-autem Brazylijczycy zdobywają dwudziesty trzeci punkt i są już o krok od zakończenia meczu. Dante kończy spotkanie ustawiając wraz z Lucasem szczelną ścianę z bloku, która zatrzymuje atak Millara. W czwartym secie „Canarinhos” zwyciężają 25:19, a w całym meczu 3:1.


USA – Brazylia 1:3 (21:25, 20:25, 25:21, 19:25)

Składy zespołów:

USA: Anderson, Lee, Priddy, Millar, Thornton, Stanley, Lambourne (L) oraz Lotman, Holmes i Holt

Brazylia: Bruno, Vissotto, Giba, Murilo, Rodrigão, Lucas, Sérgio (L) oraz Sidão, Théo, Marlon i Dante

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane