Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2010-07-25 16:54:57 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net

Mazur: Rosja tworzy nową jakość, która potrafi wygrywać

Fot.: Anna Gumowska

Liga Światowa dobiega końca, już dziś w nocy poznamy triumfatora tych prestiżowych rozgrywek. Rosja czy Brazylia? - Brazylia jest zespołem, który jest już zmęczony zwycięstwami i ciągłą presją. Rosja tworzy nową jakość, która potrafi wygrywać - analizuje przed finałem Ireneusz Mazur

Nadszedł czas na pożegnanie Ligi Światowej. Już dzisiaj poznamy triumfatora tych prestiżowych rozgrywek. Z szesnastu drużyn, które na początku czerwca stanęły do walki o zwycięstwo, do ścisłego finału dostały się cztery, w tym dwójka, można powiedzieć, żelaznych faworytów. - Jeśli chodzi o Rosjan i Brazylijczyków było to oczywiste, a przynajmniej ja tak oceniałem, że te dwie drużyny są podstawowymi faworytami do awansu i walki o złoto – przyznaje Ireneusz Mazur. Obie ekipy, aby znaleźć się w fazie półfinałowej, stoczyły dwa, wymagające pojedynki, które rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku. Do nich dołączyła również reprezentacja Kuby, której o awans przyszło walczyć z Włochami. W tym spotkaniu nie tyle zwycięstwo, co sposób w jaki zostało ono odniesione, mógł wzbudzić spore zaskoczenie. Kubańczycy dość łatwo pokonali Azzurri 3:0. - Samo zwycięstwo Kubańczyków nad Włochami 3:0 już zrobiło na mnie wrażenie. Dużo mówiło się o ich dyspozycji i możliwościach, ale jednocześnie o ich słabościach związanych szczególnie z nieregularną grą. Chociaż miałem wrażenie, że mają szansę awansować – mówi Mazur. - Włosi, którzy przygotowują się do Mistrzostw Świata, na tej imprezie musieli być dobrze przygotowani i skoncentrowani. Z tego względu włoskich siatkarzy oceniałem również dość wysoko. Kubę i Włochów na równi, ale z lekką tendencją do Kubańczyków – analizuje były trener polskiej reprezentacji.

Półfinałowe spotkania niczym nie zaskoczyły, a może nawet nieco rozczarowały. Serbia w ogóle nie przeciwstawiła się Rosji, która szybko i dość pewnie awansowała do finału. Natomiast z meczem Brazylia – Kuba wiązały się spore oczekiwania, a wielu upatrywało się w nim jakiejś niespodzianki ze strony Kubańczyków. Obyło się jednak bez takich atrakcji, w finale więc po raz kolejny zobaczymy Brazylię. – Kubańczycy podbudowani psychicznie zwycięstwem 3:0 nad Włochami, mogli być niezwykle groźni, a Brazylijczycy to nie jest już zespól, który nas czarował swoją finezją i swobodą gry, a szczególnie swobodą wygrywania – zauważa Ireneusz Mazur. - To już nie jest ten zespół, dużo trudniej im idzie, a mecz z Argentyną pokazał, że wiele wysiłku kosztowało ich wygranie tego spotkania, a właściwie ratowanie wyniku.


* rozmawiała Joanna Majtyka, więcej na www.reprezentacja.net

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane