Puchar Polski | 2017-01-10 16:53:15 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
- Ważne, żebyśmy zagrali ten mecz z tym samym nastawieniem jak w spotkaniu z ZAKSĄ, nie odpuszczać w żadnym momencie. To rywalizacja, w której gra się do jednego zwycięstwa, dlatego trzeba zagrać mocno od początku do końca – mówi przed meczem z Espadonem, Srećko Lisinac.
Ćwierćfinałowy rywal PGE Skry w 1/8 finału Pucharu Polski sprawił niespodziankę i wyeliminował faworyzowany Cuprum Lubin. Szczecinianie przegrywali już 0:2 w setach, ale odwrócili losy meczu i pokonali wyżej plasujących się przeciwników 3:2. Beniaminek rozgrywek chciał pójść za ciosem i sprawić kolejną sensację, ale w sobotnim meczu ligowym jego siatkarzom nie udało się nawiązać walki z Asseco Resovią Rzeszów, której ulegli 0:3. W spotkaniu z wicemistrzami Polski trener Michał Gogol zdecydował się postawić na Janusza Gałązkę, Bartłomieja Klutha, Dominika Depowskiego, Łukasza Perłowskiego, Michała Ruciaka i Michała Kozłowskiego. Na pozycji libero spotkanie rozpoczął Dawid Murek.
- Zespół ze Szczecina od naszego ostatniego meczu trochę się zmienił. Na ławce trenerskiej zasiadł wcześniejszy drugi trener, jest więc nowy pomysł i impuls dla tej drużyny. Zakupili też nowych zawodników, dołączył Michał Kozłowski na rozegraniu, Dominik Depowski na przyjęciu i wrócił ich podstawowy atakujący, więc jest to inny zespół, niż ten, z którym rywalizowaliśmy w pierwszej rundzie. Na szczęście gramy u siebie i odchodzi nam daleka podróż – komentuje Robert Kaźmierczak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.