Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2013-09-18 21:25:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl

Grzegorz Bociek: Atmosfera w zespole jest dobra

Fot.: Magdalena Kudzia

Jeszcze nie tak dawno grał w Młodej Lidze. Następnie wszystko potoczyło się bardzo szybko i Grzegorz Bociek trafił do reprezentacji Polski. Zagra w CEV VELUX Mistrzostwach Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2013.

W Twoim przypadku rok gry w PlusLidze wystarczył, żeby zagrać w reprezentacji Polski. Jak czujesz się i odnajdujesz w drużynie narodowej?

Grzegorz Bociek:- Gra w reprezentacji Polski była zawsze moim marzeniem. Na pewno nie myślałem, że to wszystko potoczy się tak szybko. Cieszę się, że jestem tutaj. Atmosfera w zespole jest dobra. Chłopaki mnie akceptują. Zdrowie dopisuje. Oby tak dalej.

Podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera dało się zauważyć, że przeprowadzałeś trochę inną rozgrzewkę, niż pozostali zawodnicy. Czy to było spowodowane jakimś urazem?

- Nie powiedziałbym, że mój trening był inny.Na pewno każdy z nas przykłada wagę do innych elementów. Przyznaję, że mam trochę problemów z plecami. Jednak nasi fizjoterapeuci dbają o nasze zdrowie najlepiej jak potrafią. Wszystko jest w porządku.

W ubiegłym sezonie grałeś w Częstochowie, a rok wcześniej w Bełchatowie. Jak to się stało, że zainteresowałeś się siatkówką?

- W gimnazjum trenowałem piłkę nożną. Odkąd pamiętam chciałem zostać bramkarzem i robiłem wszystko, żeby stać się najlepszym. W tym sam czasie mój brat, starszy o trzy lata grał w siatkówkę w Tomaszowie Mazowieckim. Z tego względu, że dość szybko rosłem brat zaczął mnie namawiać na grę w siatkówkę. Można powiedzieć, że to on „wkręcił” mnie w tę dyscyplinę sportu.

Rozumiem, że pierwsze szlify siatkarskie zbierałeś w Tomaszowie Mazowieckim?

- Tak, pierwsze treningi odbywały się właśnie w Tomaszowie Mazowieckim. Po jakimś czasie trafiłem do Skry Bełchatów, gdzie grałem między innymi w Młodej Lidze i trenowałem z pierwszym zespołem. Miałem możliwość brać udział w zajęciach z doświadczonymi zawodnikami, od których się wiele nauczyłem. Potem trafiłem do AZS-u Częstochowa.

Będąc zawodnikiem Skry Bełchatów grałeś tylko w Młodej Lidze. Właściwie z dnia na dzień stałeś się pierwszym atakującym AZS-u Częstochowa. To był dość duży krok i zmiana w karierze.

- Przechodząc do AZS-u Częstochowa miałem świadomość, że jest to dość duży przeskok. Grałem przecież w Młodej Lidze, czyli rozgrywkach młodzieżowych. A trafiłem do najwyższej klasy rozgrywek w Polsce. Różnica między tymi dwoma rodzajami rozgrywek jest bardzo duża, więc nie wszystko od razu się udawało. Po roku spędzonym w Częstochowie zdecydowałem się na współpracę z jeszcze lepszym klubem, czyli ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

*więcej na: pzps.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane