Ligi zagraniczne | 2010-03-13 21:50:55 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: zagumny.pl
W Grecji zakończyła się właśnie faza zasadnicza rozgrywek o Mistrzostwo kraju. W rozmowie z naszą redakcją Paweł Zagumny podsumował miniony okres i odpowiada na pytania dotyczące najbliższych wyzwań stojących zarówno przed Panathinaikosem jak i reprezentacją.
Runda zasadnicza greckiej Serie A1 dobiegła końca. Panathinaikos utrzymał pozycję lidera z bardzo dobrym bilansem spotkań: 19 zwycięstw i 3 porażki. Jakie wobec tego są największe atuty popularnych "Koniczynek"?
- Na pewno naszym największym atutem jest silny, wyrównany skład. Zmiennicy nie odstają poziomem od graczy z pierwszej szóstki. O naszej pozycji w tabeli zadecydowała równa gra przez całą rundę zasadniczą. W rewanżowej części rozgrywek nie przegraliśmy żadnego spotkania, więc myślę, że w pełni zasłużyliśmy na pierwsze miejsce przed fazą play-off.
Podczas swojej dotychczasowej kariery sportowej osiągnąłeś już niemal wszystko. W Twojej kolekcji brakuje jednak mistrzostwa i pucharu kraju. Myślisz, że Panathinaikos jest tym zespołem, z którym wywalczysz brakujące trofea?
- Faktycznie, brakuje mi tych trofeów. Z obecnym klubem mam szansę je wywalczyć, ale do tego jeszcze długa droga. Teraz przed nami półfinał Pucharu Grecji i na pewno rywale postawią nam trudne warunki gry. Oby omijały nas kontuzje, bo ostatnio różnie bywało ze zdrowiem moich kolegów z drużyny. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy zdrowi i powalczymy o trofea.
Blisko pół roku temu wyjechałeś do Gracji. Przez ten czas zdążyłeś poznać już specyfikę greckiego świata siatkówki. Porównując Plus Ligę mężczyzn i grecką Serie A1, jakie trzy podstawowe różnice wskazałbyś pomiędzy nimi?
- PLS jest dużo lepiej zorganizowany, to nie ulega wątpliwości. Różni są także kibice, ci z Grecji są dużo bardziej żywiołowi, chociaż nie przekłada się to na frekwencje na halach. A sędziowie? Tak jak wszędzie. Są lepsi i gorsi, niektórzy nawet bardzo słabi.
Czy śledzisz poczynania swoich kolegów na krajowych parkietach? Czy jest drużyna, której szczególnie kibicujesz w tym sezonie? Myślisz, że Skra po raz kolejny wygra ligę?
- Nie mam jakiegoś zespołu, któremu bym szczególnie kibicował. Na pewno Skra ma argumenty pozwalające im liczyć na to, że znów zdobędą Mistrzostwo. Zaraz jednak rozgrywki wkroczą w decydującą fazę i w zespole może pojawić się presja na wynik. Na pewno nikt im za darmo tytułu nie podaruje.
Pojawiają się informacje o powrocie Łukasza Żygadły do kadry narodowej, z pewnością w gronie kandydatów do gry w kadrze znajdą się młodzi zawodnicy, jak Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz. Spodziewasz się dużej rywalizacji na swojej pozycji?
- Czas pokaże. Zobaczymy, którzy zawodnicy podpasują koncepcji trenera. Na pewno nikt nie może liczyć na pewne miejsce w składzie.
Rok temu obiecałeś na gali Siatkarskich Plusów, że z Turcji przywieziecie złote medale. Teraz do kadry mogą powrócić kontuzjowani w zeszłym roku gracze. Wygląda więc na to, że biało-czerwoni będą jeszcze silniejsi niż na Mistrzostwach Europy. Czy wobec tego kibice mogą liczyć na medal na Mistrzostwach Świata we Włoszech?
- Faktycznie, ta moja zapowiedź się w tamtym roku spełniła. Teraz jednak nie będzie łatwo o tytuł czy nawet medal. W Turcji niby nie byliśmy uważani za faworyta, a jednak się udało. Teraz pewnie oczekiwania będą duże. Tak jak mówisz do zdrowia wróciło kilku ważnych dla naszej siatkówki graczy. Jednak nazwiska nie grają i będziemy musieli na ten turniej przyszykować bardzo dobrą formę całej drużyny, aby liczyć się w walce o medale.
*Rozmawiali Katarzyna Jarębska oraz Michał Błaszczak
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.