Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-04-05 21:09:30 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Andrea Anastasi: Chcemy podtrzymać tę dobrą passę

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Siatkarze z Gdańska na finiszu rundy zasadniczej nie zwalniają tempa - za sprawą zwycięstwa z BBTS-em utrzymali wysoką trzecią pozycję w ligowej tabeli. Już w sobotę drużynę Trefla czeka arcyciekawe starcie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, czyli obrońcą mistrzowskiego tytułu. - Z naszej perspektywy to będzie szansa na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Mamy już na koncie jedenaście wygranych z rzędu, wliczając w to Puchar Polski - przyznał włoski szkoleniowiec Gdańskich Lwów, Andrea Anastasi.

Jak może trener ocenić przedostatnie wyjazdowe spotkanie swojej drużyny?

Andrea Anastasi: - Wydaje mi się, że pokazaliśmy dobrą siatkówkę. W trzecim secie straciliśmy trochę uwagi i popełniliśmy sporo błędów własnych. W tamtym momencie meczu, jedynym problemem naszej drużyny była koncentracja. W przerwie porozmawiałem ze swoimi graczami i już na kolejną odsłonę meczu wrócili z dobrą motywacją do gry.

Czy zwycięstwo przeciwko BBTS-owi pozwoli wam spokojnie myśleć o kolejnej rundzie rozgrywek?

- Z punktu widzenia mojego zespołu ważne są trzy punkty. Pozwoliły nam one na utrzymanie trzeciego pozycji w tabeli przed końcem rundy zasadniczej. Teraz możemy zająć się już fazą play-off.

Trefl Gdańsk czekają jeszcze dwa spotkania przeciwko ekipie z Kędzierzyna-Koźla oraz Łuczniczce Bydgoszcz. Jak zespół podejdzie mentalnie do tych dwóch starć? Czy pojawią się jakieś zmiany w wyjściowym składzie?

- Z pewnością wyjdziemy z chęcią zwycięstwa. W środowym meczu przeciwko BBTS-owi na parkiecie pojawił się Wojtek Ferens oraz Patryk Niemiec - obaj spisali się bardzo dobrze i jestem z nich zadowolony. Cieszy mnie, że gra tych dwóch zawodników przyczyniła się do sukcesu całej ekipy. Podobne rotacje w składzie mogą zajść w meczu przeciwko kędzierzynianom. Również wśród siatkarzy ZAKSY prawdopodobne są zmiany w składzie, ponieważ mają już oni zapewnione pierwsze miejsce w tabeli, a muszą oszczędzać energię na ważne mecze w Lidze Mistrzów. Na tyle ile znam Andreę Gardiniego, w sobotnim meczu może wystawić drugą szóstkę. Z naszej perspektywy to będzie szansa na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Mamy już na koncie jedenaście wygranych z rzędu, wliczając w to Puchar Polski. Chcemy podtrzymać tę dobrą passę.

Rozumiem, że nie tylko z Kędzierzynem, ale i z Bydgoszczą zapowiadacie walkę o punkty?

- Nie podejdziemy do meczu z Bydgoszczą, aby oddać przeciwnikowi punkty, bo jak wiadomo nie o to tu chodzi. Nie taka jest moja filozofia rywalizacji. Z pewnością bydgoszczanie będą chcieli z nami wygrać, tym bardziej, że może to być dla nich mecz „o życie”. Dla nas ten mecz będzie sporym wyzwaniem.

Trener Gardini w ostatnich meczach wprowadzał drobne zmiany w składzie, zachodziły one również w Treflu. Każda drużyna stosuje chyba taką taktykę z inną motywacją?

- Siatkarze ZAKSY rozgrywają ważne mecze w Lidze Mistrzów i to jest dla nich teraz najważniejsze. My nie musimy teraz myśleć o europejskich pucharach, zatem możemy się skupić na pracy nad kondycją fizyczną. W zależności od potrzeb różnicujemy treningi zespołu. Jesteśmy w takim momencie sezonu, kiedy jest czas, aby pomyśleć co jeszcze trzeba poprawić w naszej grze przed decydującą fazą rozgrywek. Przed meczem z Kędzierzynem, zostaniemy w Bielsku, żeby spokojnie się do niego przygotowywać.

Najważniejszą bitwę Trefl Gdańsk wygrał już na początku sezonu, kiedy to ze wsparciem klubu, całego teamu oraz kibiców pojawił się na siatkarskich parkietach. Teraz swoją dobrą grą spłaca dług wdzięczności.

- Kiedy usłyszałem o trudnej sytuacji mojego klubu myślałem, że będę musiał wziąć się za pakowanie swoich rzeczy, bo czeka mnie powrót do Włoch. Władze klubu znalazły jednak siłę i energię, aby to, co się stało, odmienić. Z całą szczerością muszę przyznać, że sytuacja w jakiej się znaleźliśmy, nie była prosta. Dla mnie jedyną jasną sprawą było to, że chcę pracować z tą drużyną, bo ją budowałem. Chciałem grać z tymi chłopakami do samego końca. W tym momencie nie mamy budżetu na poziomie najmocniejszych ekip w kraju. Nie wiem co się wydarzy w następnym sezonie, może być on dla nas trudny. Pomimo to chcemy się skupić na tym, co teraz dobrego dzieje się z naszym zespołem.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane