Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-03-13 19:48:35 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Przemysław Stępień: Brakuje nam pewności siebie

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Po kilku sezonach spędzonych w gdańskim Treflu (wówczas LOTOSIE Treflu) Przemysław Stępień zmienił klub i aktualny sezon ligowy spędza w barwach Dafi Społem. W rozmowie z Przeglądem Ligowym, siatkarz nie ukrywał, że mecz z gdańskim klubem miał dla niego szczególne znaczenie. – Fajnie było tutaj wrócić i zagrać przed gdańską publicznością – przyznał po spotkaniu rozgrywający kieleckiej ekipy.

Oglądając zmagania siatkarzy Dafi Społem Kielce, można odnieść wrażenie, że czegoś ewidentnie brakuje im do zwycięstwa. Czasem zawodzi dobra organizacja gry, czasem decyduje coś innego. Co było powodem porażki kielczan z Treflem? – Zabrakło trochę szczęścia. W trzecim secie był moment, kiedy dogoniliśmy Trefla, był już nawet remis. Wówczas gdańszczanie wzięli challenge, na którym było widać, że ich zawodnik zaatakował po bloku. W tym samym ustawieniu odskoczyli nam na kilka punktów i później było już po wszystkim – stwierdził były siatkarz gdańskiej ekipy, Przemysław Stępień.

Mimo słabej dyspozycji w tym sezonie zespołowi Dafi Społem udało się pokonać m.in. Asseco Resovię Rzeszów. Co w takim razie powoduje, że kielczanie zajmują lokatę w strefie spadkowej? – Ciężko powiedzieć, jeżeli byśmy wiedzieli, to byśmy tak nie grali. Może to być kwestia blokady psychicznej. Po tylu przegranych spotkaniach brakuje nam pewności siebie. Przed meczem z Gdańskiem powiedzieliśmy sobie, że wychodzimy i walczymy. Chcieliśmy bawić się siatkówką i w trzecim secie udawało nam się to. Niestety, Gdańsk gra dużo lepiej od nas. Moim zdaniem w tym sezonie będą walczyć o medale. W meczu z nami byli po prostu lepsi.

Pochodzący z Iławy zawodnik ostatnich kilka lat reprezentował barwy gdańskiego klubu. Czy powrót do Ergo Areny miał dla niego szczególne znacznie? – Myślę, że na początku pojawiła się większa adrenalina - w Gdańsku spędziłem przecież ostatnich siedem sezonów. Fajnie było tutaj wrócić i zagrać przed gdańską publicznością. W porównaniu do poprzednich pojedynków mogę powiedzieć, że ulegliśmy tutaj po walce. Poprzednie mecze przegrywaliśmy nie tylko siatkarsko, ale też głupimi błędami. Sami sobie szkodziliśmy na boisku. Do końca fazy zasadniczej pozostało nam pięć spotkań i musimy walczyć – zakończył rozgrywający.


* rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane