Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-02-23 09:20:39 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchatów

Każdy z nich rozgrywa swój mecz

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Jeden prowadzi PGE Skrę do kolejnych zwycięstw z wielkimi siatkarskimi firmami, drugi walczy o powrót do zdrowia, a trzeci dzieli obowiązki między dwoma grupami treningowymi i grą na trzech frontach. Marcin Janusz, Grzegorz Łomacz i Wiktor Nowak - każdy z nich rozgrywa swój mecz.

Kiedy na dzień przed wyjazdem na turniej finałowy Pucharu Polski kontuzji doznał podstawowy rozgrywający Grzegorz Łomacz, wielu kibiców zadrżało, a w mediach mówiło się o ogromnym osłabieniu PGE Skry. Jak się szybko okazało, niepotrzebnie. Marcin Janusz z charakterystycznym dla siebie spokojem i bez presji, robił to, co potrafi najlepiej - rozgrywał. 23-latek poprowadził zespół do ważnych zwycięstw z ONICO Warszawa, Dynamo Moskwa, Asseco Resovią Rzeszów, Indykpolem AZS-em Olsztyn, Lokomotywem Nowosybirsk i Cuprum Lubin. - Cały zespół zagrał dobrze, a ja miałem ten komfort, że mogłem rozgrywać z dobrego przyjęcia. Ten wynik to zasługa całego zespołu – podkreśla. Jego postawę docenili koledzy. - Gratulacje dla Marcina. Wiedzieliśmy, że może grać na bardzo wysokim poziomie – przyznaje Srećko Lisinac.

Od kontuzji Grzegorza Łomacza minęło 25 dni. Pomimo urazu jeździł z zespołem na każdy wyjazd, kibicując kolegom z boku boiska. - Wszystko jest w porządku. Rehabilitacja przebiega zgodnie z planem i praktycznie już teraz mogę w całości obciążać kontuzjowaną nogę. Myślę, że w przyszłym tygodniu wszystko będzie okey – komentuje rozgrywający, który tak jak cały zespół trenuje w hali Energia. – W tym okresie pracuję z Wojtkiem indywidualnie. Bardzo się cieszę, że mogę wykonywać praktycznie większość ćwiczeń, dlatego jestem naprawdę optymistycznie nastawiony, bo już blisko... – przyznaje i dodaje, że głód gry jest ogromny. - Do Francji jeszcze nie lecę, ale myślę, że po powrocie zespołu, dołączę do chłopaków na stałe – dodał.

W wyjazdowym meczu z Chaumont, tak jak w poprzednich spotkaniach, w meczowej „14” zastąpi go Wiktor Nowak. 18-letni wychowanek EKS Skra Bełchatów zadebiutował w pierwszym zespole podczas rywalizacji z Lokomotywem Nowosybirsk. - To była swego rodzaju nagroda za zaangażowanie i pomoc pierwszemu zespołowi. Sportowo sobie radzi i drużyna nie traci na jego obecności. Gdyby się nie sprawdził, nie dostałby takiej szansy – komentuje trener Wiktora w rozgrywkach juniorskich, Radosław Kolanek. Młody siatkarz godzi w ostatnim czasie grę w trzech zespołach: PGE Skry, PGE Skry II występującej w II lidze oraz w drużynie juniorów. Jego rówieśnicy walczący w rozgrywkach o Mistrzostwo Polski musieli sobie ostatnio radzić bez niego. – W związku z jego nieobecnością i niepełnym udziałem w pierwszych fazach tej rywalizacji, nasza sytuacja nie była łatwa. Dodatkowo kontuzji doznał nasz drugi rozgrywający Maciej Kurnicki. Na szczęście po spotkaniu w Lubinie dołączył do kadry na decydujący o pierwszym miejscu mecz z Bydgoszczą – podkreśla trener Kolanek.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane