Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-02-19 19:32:35 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl

Piotr Gruszka: Katowice potrzebują siatkówki

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

- W sporcie jest jak w życiu - trudne chwile są jego nieodłączną częścią i trzeba twardo stąpać po ziemi, żeby stawić im czoła. Dzięki pracy całego mojego sztabu i takiemu ogólnemu wsparciu jakie otrzymałem w klubie, dużo łatwiej przechodziło mi się przez ten gorszy etap - mówi trener GKS-u Katowice. Zdradza on też, że jest już po słowie z nowym selekcjonerem biało-czerwonych.

Po 21. kolejkach PlusLigi GKS Katowice zajmuje dziesiątą pozycję w klasyfikacji, ma na koncie 9 zwycięstw i 12 porażek. Nie jest to wymarzony bilans, ale dziś i tak znacznie lepszy niż jeszcze dwa tygodnie temu. Najważniejsze dla katowiczan, że po słabszym okresie gry w końcu wskoczyli na wyższy poziom i zaczęli zdobywać niezwykle cenne punkty. W minioną sobotę pokonali swoich sąsiadów w tabeli, Espadon Szczecin 3:1.

PLUSLIGA.PL: GKS wygrał drugi raz z rzędu, podreperował bilans ligowych punktów, a pan chyba też trochę lepiej się poczuł?

PIOTR GRUSZKA:
Na pewno poczułem się lepiej, ale ja martwię się przede wszystkim o to, jak czuje się drużyna - to jest kluczowe. Ja sobie poradzę, potrafię ukryć swoje emocje. Zwycięstwa zawsze dodają pewności siebie, przekonania podczas codziennej pracy i konsekwencji. Natomiast gdy przegrywa się seryjnie, trudniej utrzymać morale zespołu na wysokim poziomie. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że chłopaki wzajemnie wspierali się na boisku, że po raz kolejny pokazaliśmy fajną siatkówkę. Wsparcie było nie tylko wtedy, gdy prowadziliśmy kilkoma oczkami, ale przede wszystkim w trudniejszych momentach, kiedy musieliśmy gonić rywali. Skupialiśmy się wyłącznie na kolejnych piłkach, byliśmy razem. Ciągle powtarzam, że będziemy grać dobrze tylko wtedy, gdy będziemy kolektywem, gdy jeden dla drugiego będzie podporą - to jest jedyna słuszna droga. Szczególnie teraz, gdy każdy punkt ma ogromną wagę.

Szczególnie w takim spotkaniu, jak to z Espadonem Szczecin, waszym sąsiadem w ligowej tabeli. To był mecz za przysłowiowe sześć punktów?

PIOTR GRUSZKA:
Niestety, za takie zwycięstwa nie dają sześciu punktów, szkoda. A mówiąc poważnie, tak, potyczki z zespołami teoretycznie na naszym poziomie ważą podwójnie. W poprzedniej kolejce spotkaliśmy się z MKS-em Będzin, w tej walczyliśmy z Espadonem i zdobyliśmy sześć niezwykle cennych punktów.

- Bardzo się cieszę, że kibice przychodzą na mecze i pomagają nam, bo wiem z doświadczenia, że łatwiej się wtedy gra, przede wszystkim w tych trudnych momentach. Dziękuję im za to, że są i liczę, że będzie ich jeszcze więcej, że wspólnie będziemy rozwijać projekt, który zaczęliśmy kilka lat temu, bo Katowice potrzebują siatkówki. Grupa, którą udało się tutaj stworzyć pokazuje, że jest o co się bić.

W porównaniu z poprzednim sezonem, skład GKS-u zmienił się dość znacznie, został wzmocniony. Jest pan zadowolony z tych zmian?

PIOTR GRUSZKA:
Kiedy zmienia się część składu drużyny, potrzeba czasu, aby te zmiany zaczęły funkcjonować tak, jak się tego oczekuje. Musi przyjść taka akceptacja siebie w nowym środowisku, poznanie siebie w codziennej pracy. Moim zdaniem dokonaliśmy zmian na plus, a już na pewno w przypadku Marcina Komendy. To była nasza inwestycja na przyszłość i ja osobiście bardzo wierzę w tego chłopaka. Widzę jak bardzo zaczął się rozwijać. Mocno przydaje mu się wsparcie [Maćka Fijałka, które daje przekonanie, że w razie potrzeby bardziej doświadczony rozgrywający pomoże jemu i zespołowi. Każdy gracz, którego pozyskaliśmy przed tym sezonem dużo wniósł do drużyny, ale podkreślę raz jeszcze, jesteśmy nową grupą i potrzebowaliśmy czasu, by się dotrzeć.

- Sezon rozpoczęliśmy dobrze, a potem, po bolesnej porażce z ZAKSĄ wszystko zaczęło się gdzieś chwiać. Przetrwaliśmy te trudne chwile przede wszystkim ciężko pracując. Gdy nie wychodziły nam mecze, to czasami chłopaki przychodzili na trening bez uśmiechu na twarzy, ale zawsze z ogromną wolą poprawy gry. A jeśli dobrze pracuje się na treningach, to efekty tej pracy prędzej czy później przychodzą.


*więcej na plusliga.pl
**rpozmawiała Ilona Kobus, plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane