Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-02-03 12:30:15 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna

Mariusz Marcyniak: Mecz z ZAKSĄ był dziwny

fot.: Krzysztof Wilk

Siatkarzy AZS-u Częstochowa czeka już tylko jeden ligowy pojedynek w fazie zasadniczej. W ostatnią sobotę zespół Akademików rozegrał pięciosetowy bój ze zdobywcą Pucharu Polski, ZAKSĄ. - To dziwna przypadłość, że gramy pięciosetowe mecze z czołówką - kwituje z uśmiechem Mariusz Marcyniak.

W sobotniej konfrontacji z Kędzierzynem, środkowy Częstochowy - Mariusz Marcyniak - miał możliwość zmierzenia się ze swoimi niedawnymi idolami. - To bardzo fajne uczucie móc grać przeciwko nim. A jeszcze lepsze uczucie, jeśli udaje się ogrywać tych zawodników - zauważa Marcyniak. Jego drużyna była bliska tej sztuki, ostatecznie uległa jednak w decydującej, piątej partii spotkania. Trzeba przyznać, że AZS Częstochowa "wyspecjalizował" się wręcz w graniu pięciu setów z najbardziej medialnymi klubami w Polsce. - To dziwna przypadłość, że gramy pięciosetowe mecze z czołówką - podkreśla Marcyniak. - Nawet w Pucharze Polski zagraliśmy pięć setów w Jastrzębiu. Patrząc na nasze wyniki, to zaskakujące w tym sezonie.

W meczu AZS-u z ZAKSĄ punkty zdobywane były seryjnie. Jak skomentował ten fakt Mariusz Marcyniak? - To był dziwny mecz. W dwóch setach przeciwnicy odskoczyli nam bardzo wysoko. My im tak samo. Tie-break był jedynym wyrównanym setem, w którym szliśmy punkt za punkt. Ciężko powiedzieć, czemu tak było. Czy to przez pewność siebie - naszą i ich - po pewnie wygranych setach? - zastanawia się głośno 20-letni zawodnik. - Zarówno oni, jak i my, po wygranym secie wychodziliśmy rozluźnieni. Nie mam zielonego pojęcia, czemu ten mecz tak się układał.

Do końca fazy zasadniczej pozostało już tylko jedno spotkanie - zespół Marka Kardosa zmierzy się na wyjeździe z ekipą Jastrzębskiego Węgla. Jak AZS Częstochowa podejdziecie do spotkań o IX miejsce? - Na 100% - zapewnia wszystkich sympatyków AZS-u, Mariusz Marcyniak. Czy aby na pewno częstochowianom nie zabraknie motywacji? - Co prawda, są to mecze o „pietruszkę”, bo nie można spaść, ale lepiej zająć IX niż X miejsce. Poza tym została nam okazja rozegrania jeszcze paru meczów, a my jesteśmy młodzi, chętnie się uczymy, więc myślę, że to wykorzystamy - dodaje środkowy ekipy częstochowskich Akademików.


* Rozmawiał Krzysztof Wilk, przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane