PlusLiga | 2010-09-04 14:48:37 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: siatka.org
Po czterech sezonach spędzonych w Kędzierzynie-Koźlu Marcin Mierzejewski wraca do klubu, w którym uczył się siatkarskiego rzemiosła. - Już nie mogę się doczekać kiedy założę meczową koszulkę AZS-u - mówi nowy libero olsztyńskiego AZS.
Już niebawem rozpoczynamy sezon 2010/2011 w PlusLidze. Jak czujesz się po powrocie do swojego rodzinnego miasta, rodzimego klubu?
- Takie powroty zawsze wywołują mnóstwo wspomnień i dreszczyk emocji, tak samo jest w moim wypadku, już nie mogę się doczekać kiedy założę meczową koszulkę AZS-u.
W środowisku siatkarskim mówiło się, że bardziej z przeprowadzki ucieszyła się żona, gdyż teraz jesteście w domu blisko rodziny znajomych.
- Gdy zakłada się rodzinę trzeba pamiętać o tym, że wszystkie najważniejsze decyzje podejmuje się we dwoje, tak też było w tym wypadku, decyzje o powrocie była wspólna i jestem przekonany, że słuszna.
Kto w Kędzierzynie był twoim najlepszym kumplem, a z kim znalazłeś wspólny język w Olsztynie?
- W Kędzierzynie poznałem wielu wartościowych ludzi min. Terence Martina czy Michała Masnego, są to zawodnicy, o których będzie się zawsze pamiętać, można powiedzieć, że są to ludzie, których powinno się naśladować nie tylko na boisku, a w Olsztynie dopiero poznaję drużynę, do tej pory jest świetna atmosfera i mam nadzieję, że tak zostanie.
* rozmawiał Tomasz Białek
** więcej w serwisie Strefa Siatkówki
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.