Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2008-12-21 19:16:18 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: gwardia.pl

Wrocławianie wygrywają za trzy punkty

Zawodnicy EnergiiPro Gigawat Gwardii Wrocław nie mieli większego problemu aby pokonać młodych adeptów siatkówki ze Spały. Mecz zakończył się wynikiem 3:0. Dzięki wygranej nasza drużyna awansowała na czwarte miejsce w pierwszoligowej tabeli.

Partia pierwsza rozpoczęła się pomyślnie dla Gwardzistów, po ataku Adama Kuriana i błędzie po stronie gości, wrocławianie objęli prowadzenie 2:0. Zawodnicy ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego byli widocznie zestresowani, przy stanie 7:3 dla gospodarzy o czas dla swoich podopiecznych poprosił trener Grzegorz Ryś. Po przerwie młodzi adepci siatkówki zaczęli sobie śmielej poczynać, zbliżyli się nawet nieznacznie do Gwardzistów (11:9). Przy stanie 15:11 dobrze w bloku poradził sobie Marcin Bachmatiuk, gdzie złapał atakującego wrocławian Adama Kuriana. Następne akcje należały już tylko do podopiecznych Macieja Jarosza, prawdziwym liderem stał się Wojciech Szczurowsk. Końcówka seta należała do tego zawodnika, po jego asie serwisowym wrocławianie mieli pierwszą piłkę setową w górze. W ostatniej akcji seta w aut zaatakował Miłosz Hebda. Tym samym Gwardziści wygrali 25:15.

Po zagrywce Jozefa Janosika piłka poleciała w aut. W kolejnej akcji wkradło się nieporozumienie po stronie Gwardii i młodzi chłopcy ze Spały wyszli na prowadzenie 2:0. Jednak po atakach Williama Thwaite’a i Adama Kuriana, wrocławianie szybko odrobili straty. Zaczęła się gra punkt za punkt do stanu po 7. Gdy gospodarze odskoczyli na 3 punkty, trener Grzegorz Ryś poprosił o czas dla swojego zespołu. Po przerwie skutecznie zaatakował Wojciech Ferens. SMS zatrzymał się na 11 punkcie, młodzi zawodnicy nie mogli skończyć ataku. Gwardziści uzyskali 5-puntową przewagę. Przełomowym momentem dla Spały mógł być blok Marcina Bachmatiuka na Adamie Kurianie, ale nie był. Wrocławianie to na tyle doświadczony zespół, że nie pozwolili młodzieży ze Spały zniwelować strat i wydrzeć sobie zwycięstwa w tej partii (25:20).

Seta trzeciego „szybko” rozpoczęli Gwardziści po ataku ze środka Williama Thwaite’a, kiwce Mateusza Gorzewskiego oraz asie serwisowym Jozefa Janosika objęli prowadzenie 3:0. W drużynie ze Spały dobre ataki przeplatały się z tymi nieskutecznymi. Młody atakujący Miłosz Hebda, który posiada na pewno ogromny potencjał, często posyłał piłki w aut. Zawodnicy z Wrocławia cały czas kontrolowali mecz, na boisku widać było lepsze zgranie zespołu, w czym niewątpliwie pomógł tygodniowy obóz w Brzegu Dolnym. Blok skutecznie gubił Jozef Janosik, szczególnie jeśli piłki szły do środkowych Macieja Krupnika, Williama Thwaite’a czy też Arkadiusza Świechowskiego, który pojawił się na placu gry pod koniec drugiego seta. Partię jak i całe spotkanie zakończył Wojciech Szczurowski. Gwardia wygrywała 25:14, a całe spotkanie 3:0.

EnergiaPro Gigawat Gwardia Wrocław – SMS PZPS Spała 3:0
(25:15, 25:20, 25:14)


Składy zespołów:

Gwardia Wrocław: Józef Janosik, Wojciech Szczurowski, Arkadiusz Olejniczak, Maciej Krupnik, William Thwaite, Adam Kurian, Adrian Mihułka (libero) oraz Arkadiusz Świechowski, Mateusz Gorzewski, Mariusz Dutkiewicz i Łukasz Karpiewski

Trener: Maciej Jarosz

SMS Spała: Adrian Buchowski, Marcin Bachmatiuk, Tomasz Kalembka, Miłosz Hebda, Wojciech Ferens, Tomasz Kowalski, Bartosz Karczmarek (libero) oraz Paweł Golec, Kamil Szewczyk, Igor Kozłowski i Mateusz Nożewski

Trener: Grzegorz Ryś

Po meczu powiedzieli:

Adam Kurian (Gwardia Wrocław):

Dzisiejsze zwycięstwo przyszło dość łatwo. Można słyszeć głosy, że drużynę ze Spały wszyscy lekceważą i Ci chłopcy nie liczą się w rozgrywkach. Ja uważam, że każdego rywala trzeba szanować i równie ciężko przygotowywać się do meczu nawet z takimi zespołami, dla których liga jest tylko poligonem doświadczalnym. W minionym tygodniu nasze treningi wyglądały inaczej, ponieważ na obozie skupialiśmy się głównie nad treningiem wytrzymałościowym. Zespół na pewno przez ten czas zgrał się bardziej ze sobą. Chcieliśmy zdobyć w tym spotkaniu trzy punkty i to nam się udało. Popełniliśmy mniej błędów własnych, zagrywka także wychodziła nam lepiej. Wygrana cieszy, teraz zbliżają się święta będzie kilka dni odpoczynku miejmy nadzieje, że w tych meczach po nowym roku będzie równie dobrze
.
Kamil Szewczyk (SMS Spała):
Dzisiejszego meczu nie możemy zaliczyć do udanych. Gwardia dobrze zagrywała, odrzuciła nas od siatki i nie mogliśmy zagrać kombinacyjnie. Widać było różnice w doświadczeniu. Wrocławianie na początku każdego seta wypracowywali sobie przewagę, którą kontrolowali do końca. Wczoraj graliśmy mecz w II lidze z Czarnymi Rząśnia, w którym pokazaliśmy dużo walki, mieliśmy rywala na łopatkach, lecz popełnialiśmy dużo błędów w końcówkach, trwoniąc przewagę. W konsekwencji ”wygrany” mecz zamieniliśmy na tylko 1 punkt. Te spotkania mają nam pomóc w przygotowaniu się do kwalifikacji do Mistrzostw Europy. Trener wie, co musimy poprawić i na następnych zajęciach będziemy nad tym pracować. W drużynie panuje bardzo dobra atmosfera, wzajemnie się napędzamy, mimo iż po świętach zagramy w turnieju w Będzinie, a sylwestra spędzimy w Spale, ponieważ dążymy do celu jakim są Mistrzostwa Europy, a potem Mistrzostwa Świata.


*autorką tekstu jest Paulina Bartczak

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane