Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2021-08-11 12:12:13 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: tauron1liga.pl

Tomasz Piotrowski: Skupimy się na dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym

Fot.: Anna Jabłczyk

Kolejny sezon BBTS-u Bielsko-Biała w TAURON 1. Lidze i jednocześnie kolejny rok Tomasza Piotrowskiego w ekipie Harrego Brokkinga. Przyjmujący zdecydował się ponownie reprezentować barwy drużyny z Podbeskidzia. Dla 24-latka będzie to już szósty rok pod Dębowcem. Bielski przyjmujący w specjalnej rozmowie opowiedział, o zaletach klubu, nie do końca przyjemnych wspomnieniach z ubiegłorocznego sezonu i planach na nadchodzący rok.

To już twój szósty sezon w barwach zespołu BBTS Bielsko-Biała. Począwszy od 2016 roku w Młodej Lidze, poprzez debiut w seniorskiej ekipie w 2017 roku i tak po dziś dzień. Co ma w sobie ten klub, że zdecydowałeś się pozostać w nim na kolejny rok?

Tomasz Piotrowski
: - Jeżeli chodzi o klub, to spełnia on podstawowe wymagania siatkarskie. Jest wypłacalny, jest dostęp do profesjonalnej hali i sprzętu siatkarskiego oraz ma dobry sztab szkoleniowy. Zdecydowałem się grać dla tego klubu również z przyczyn osobistych, do których należy chociażby ukończenie studiów w Bielsku-Białej, czy wspólne życie z moją dziewczyną.

Byłeś członkiem zespołu w roku, w którym utracił miejsce w ekstraklasie. Pamiętasz mecz ostatniej szansy w Zawierciu i niesmak, który po nim pozostał. Czy podobne uczucia towarzyszyły ci w momencie, kiedy zaledwie o włos utraciliście szanse na awans w roku ubiegłym, czy w minionym sezonie?

- Moment spadku z PlusLigi zbliżał się wtedy do naszej drużyny z każdym kolejnym przegranym meczem. Mieliśmy od losu ostatnią szansę, czyli mecz z Zawierciem, której nie wykorzystaliśmy. Miniony sezon miał być powrotem do siatkarskiej ekstraklasy. Byliśmy zmotywowani i pełni nadziei, lecz zabrakło nam zdrowia. Sam musiałem odpuścić ostatni mecz w Lublinie ze względu na pękniętą kość w stawie skokowym, z którą i tak rozegrałem dwa poprzednie mecze. Zwycięzca może być tylko jeden i to niestety nie byliśmy to my.

Miałeś w minionym roku dość trudny sezon, z uwagi na kontuzje, które dręczyły cię na przestrzeni tych kilku miesięcy. Jedna z nich, jak wspomniałeś, pozbawiła cię udziału w finale rozgrywek TAURON 1. Ligi. Bezsilność, jaka towarzyszy zawodnikowi w takich momentach jest paraliżująca. Jak ty się z tym uporałeś przed ekranem telewizora, kiedy twoi koledzy walczyli w Lublinie?

- Byłem wściekły, że nie mogę być tam z nimi i nie mogę im pomóc. Nawet jeżeli moja obecność na boisku nie zmieniłaby wyniku, to bardzo chciałem tam być i przegrać ten mecz razem ze swoją drużyną. Oczywistym jest, że zdrowie jest najważniejsze, dlatego sztab szkoleniowy postanowił od razu wdrożyć procedurę rehabilitacji na miejscu w Bielsku-Białej.

Jak dziś czujesz się fizycznie? Zdołałeś wykorzystać ten okres wakacyjny na regenerację?

- Spędziłem go głównie na odpoczynku mentalnym, na przygotowaniu „głowy” na kolejny sezon i skupieniu się na nowych celach. Musiałem skupić się także na zadbaniu o swoje zdrowie. Wzmocnienie pewnych partii mięśniowych i zrzucenie wagi to cele, które realizowałem. Czuję się dobrze i wiem, że ciężka praca w wakacje na pewno nie pójdzie na marne.

*wiecej na: tauron1liga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane