Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Challenge Cup

Challenge Cup | 2012-02-09 22:19:05 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf.własna

Challenge Cup: Politechnika w 1/4 finału!

Fot.: Magdalena Kudzia

Dziś na Torwarze podopieczni trenera Panasa rozegrali kapitalne spotkanie. Wygrana 3:1 pozwoliła im wyrównać stan rywalizacji z Dynamem Krasnodar na 1:1, a chwilę później cały zespół oraz zgromadzeni na hali kibice cieszyli się z awansu do kolejnej fazy rozgrywek. "Złotego seta" warszawianie wygrali bardzo pewnie, rozbijając Rosjan 15:8. Rywalem Politechniki w ćwierćfinale będzie ukraiński Lokomotiw Charków.

Początek spotkania to wyrównana walka z obu stron siatki, po ataku Romana Jakowlewa z prawego skrzydła na tablicy wyników był remis, 4:4. Na pierwszej przerwie technicznej 8:6 prowadzili Rosjanie. Po wznowieniu gry do wyrównania doprowadził Marcin Nowak zatrzymując na Siergieja Koroszewa (10:10). Po udanej kontrze w wykonaniu Krzysztofa Wierzbowskiego warszawski zespół objął prowadzenie 12:11, jednak kiedy chwilę później w polu zagrywki pojawił się Stanisław Jeremin „stołeczni” mieli duże problemy z przyjęciem, po kolejnej atomowej zagrywce Rosjanie zdobyli 16 punkt i zeszli na drugi czas techniczny mając cztery „oczka” przewagi. Mała dekoncentracja we własnych szeregach kosztowała zawodników Dynama stratę kilku punktów, po autowym ataku Nikołaja Leonienko Politechnika przegrywała już tylko 16:18. Przy stanie 17:20 o czas dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec warszawian, ale ostatecznie set zakończył się po myśli przyjezdnych (18:25).

Wynik w partii drugiej otworzył Maciej Zajder zagrywając asa na stronę rywali. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli zawodnicy Jurija Mariczewa, którzy prowadzili 8:6 na czasie technicznym po skutecznym bloku pary Jakowlew – Hilczenko. Po uderzeniu Wojciecha Żalińskiego poza plac gry przewaga Rosjan urosła do czterech „oczek” (6:10) i trener Radosław Panasa zdecydował się na wzięcie czasu. Po powrocie na parkiet „Inżynierowie” zaczęli odrabiać straty. 7 punkt dla swojego zespołu po długiej akcji zdobył Grzegorz Szymański, a chwilę potem po autowym ataku Koroszewa na tablicy wyników pojawił się rezultat 12:12. Warszawski zespół wyszedł na prowadzenie po ataku Marcina Nowaka na kontrze, a kolejny punkt zdobył po pojedynczym bloku w wykonaniu Patricka Steuerwlada. Na drugiej przerwie technicznej w tym secie gospodarze prowadzili 16:12. Politechnika zaczęła spisywać się coraz lepiej praktycznie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, podczas gdy Rosjanie zdawali się być zaskoczeni postawą rywali. 24 punkt dla Akademików uderzeniem po przekątnej zdobył Żaliński, a ostatni punkt podarował warszawianom doświadczony Roman Jakowlew posyłając piłkę w aut.

W trzeciej odsłonie meczu jeszcze przed pierwsza przerwą techniczną AZS-iacy wypracowali sobie kilku-punktową przewagę. Po udanym bloku rozgrywającego gospodarzy oraz ataku „z krótkiej” Ardo Kreeka Politechnika zdobyła 8 punkt (8:4). Przewaga Politechniki rosła, natomiast siatkarze z Krasnodaru nie mieli pomysłu, jak skutecznie przeciwstawić się rywalom. Udana kontra warszawian po bardzo długiej wymianie, którą na korzyść „Inżynierów” rozstrzygnął Żaliński dała podopiecznym trenera Panasa sześciu-punktową przewagę (13:7). 11 punkt dla Dynama atakiem ze skrzydła zdobył Denis Zemczenok, ale na czasie „górą” 16:11 byli warszawianie. W końcówce świetną grą na siatce „popisał się” Ardo Kreek, po ataku Estończyka o czas poprosił szkoleniowiec zespołu z Krasnodaru (21:12). W tej partii Dynamo została dosłownie „rozbite”25:15.

W czwartym secie Rosjanie szybko objęli prowadzenie 5:2, natomiast na czasie technicznym prowadzili różnicą trzech punktów, po skutecznym bloku Koroszewa na swoim vis-a-vis Ardo Kreeku. 9 „oczko” dla siatkarzy Politechniki zdobył bardzo dobrze dysponowany w tym meczu Grzegorz Szymański, a do remisu 10:10 doprowadził Krzysztof Wierzbowski zagrywając asa. Na drugiej przerwie technicznej 16:14 prowadzili goście. Po czasie gra toczyła się praktycznie „punkt za punkt”. Przy stanie 19:20 zagrywana przez Zajdera piłka przetoczyła się na stronę Dynama i o przerwę poprosił trener Mariczew. Udany blok gości dał im szansę na wygranie tej odsłony i doprowadzenie do tie-breaka, ale 24 „oczko” atakiem ze środka zdobył Marcin Nowak. Akademicy do końca „zachowali zimną krew”. Po zatrzymaniu na skrzydle Romana Jakowlewa mieli drugą piłkę meczową, a 29 i zarazem ostatni w tym meczu punkt zdobył Wierzbowski nie dając krasnodarcom szans w przyjęciu.

„Złoty set” rozpoczął się bardzo udanie dla gospodarzy, którzy pierwszy punkt zdobyli blokiem. 4 „oczko” dla Politechniki zdobył Szymański posyłając trudną zagrywkę w stronę Nikołaja Leonienko (4:1). Przy zmianie stron warszawianie prowadzili 8:3 po ataku kapitana „Inżynierów” ze środka siatki. Od dłuższego czasu rywalizacja przestała się układać po myśli Rosjan, którzy nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na skutecznie atakujących warszawian. Na kolejny blok rywali „nadział się” Jakowlew i tym samym przewaga zawodników Radosława Panasa urosła już do sześciu „oczek” (11:6). 7 punkt dla Krasnodaru zdobył Jurij Zinko, ale chwilę piłka zagrana przez Macieja Zajder szczęśliwie wpadła po taśmie w boisko Rosjan pogrążając ich zupełnie. Po autowej zagrywce Dynama padł 15 punkt dający Politechnice zwycięstwo oraz historyczny awans do ćwierćfinału Pucharu Challenge.

AZS Politechnika Warszawa – Dynamo Krasnodar 3:1 (18:25; 25:22; 25:15; 29:27)

Złoty set: 15:8

Składy zespołów:

Politechnika: Zajder, Wierzbowski, Szymański, Steuerwald, Żaliński, Nowak, Wojtaszek (l) oraz Kreek, Mikołajczak i Gałązka.

Dynamo: Jakowlew, Eremin, Leonienko, Tischer, Leonenko, Koroszew, Hilczenko, Janutow (l) oraz Kuzniecow, Zinko, Żłoba, Zemczenok.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane