Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2018-10-16 16:10:55 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Leonor Rodríguez: Liczę, że wyciągniemy wnioski

Fot.: Edwin Arturo Vega Aquino

Odmłodzona w tym sezonie Wisła CanPack Kraków rozegrała w piątek drugą z batalii z Olimpiacosem Pireus. Meczu, który był rewanżem za wtorkowe, zakończone remisem starcie, Wiślaczki z pewnością nie zaliczą do szczęśliwych. Jakkolwiek w spotkaniu tym nie zabrakło bynajmniej emocji, zabrakło czegoś ważniejszego, a konkretnie happy endu - wspomnianym występem Wisła CanPack pożegnała się z marzeniami o tegorocznej Eurolidze. - Ogólnie rzecz ujmując rywalki były zespołem bardziej agresywnym. Wydaje mi się, że miały też na koncie m.in. więcej od nas zbiórek - podsumowuje przyczyny tej przykrej przegranej, Leonor Rodríguez.

Koszykarki Wisły CanPack Kraków uległy niestety, mimo wsparcia licznie przybyłej na mecz publiczności, greckim rywalkom w rewanżowym spotkaniu kwalifikacji do Euroligi. Wiślaczki nie wystąpią tym samym w rozgrywkach grupowych Euroligi, w której - co ciekawe - grały regularnie od 2004 roku. Losy rozegranego przy ulicy Reymonta, piątkowego spotkania z Olimpiacosem Pireus rozstrzygnęły się dopiero po szalenie dramatycznej końcówce. Chociaż na niecałą minutę przed końcem starcia podopieczne Krzysztofa Szewczyka prowadziły 46:43, nie zdołały utrzymać korzystnego rezultatu i zaprzepaściły szansę na awans. Po zejściu z parkietu, zawodniczki nie ukrywały rozgoryczenia końcowym wynikiem. - Ciężko odpowiedzieć sobie nie tylko na pytanie, co stało się w ostatnich sekundach, ale i co stało się w całym tym pojedynku - stwierdziła smutno Leonor Rodríguez, najstarsza wiekiem i stażem w szeregach Wisły spośród trzech grających w Krakowie Hiszpanek. - Każdy mecz można wygrać albo przegrać, ale to konkretnie spotkanie powinnyśmy były zwyciężyć. A jednak nie wykonałyśmy naszego zadania - dodała po krótkiej chwili nie uchylając się od odpowiedzialności Rodríguez.

To właśnie Rodríguez zapisała w starciu z Olimpiacosem największą liczbę punktów dla Wisły CanPack, tzn. siedemnaście, zaś wśród rywalek z najlepszym wynikiem, czyli dwunastoma punktami, boisko opuściła Anna Spyridopoulou. Oprócz niej cenne oczka na miarę zwycięstwa greckiego klubu zdobywały także: Aikaterina Sotiriou, Jessica Thomas, Lykendra Johnson, Pinelopi Pavlopoulou, Mirna Mazic oraz Maria Aftzi. W jakich elementach, zdaniem Leonor Rodríguez, rywalki przeważały w meczu? Czym najbardziej uprzykrzały grę Polkom? - Ogólnie rzecz ujmując były zespołem bardziej agresywnym. Wydaje mi się, że miały też na koncie m.in. więcej od nas zbiórek - zaznacza Rodríguez. Jej drużynie pozostała walka w Pucharze Europy. Rywalami Wisły CanPack będzie tam: Beşiktaş JK Stambuł (Turcja), BC Tsmoki-Mińsk (Białoruś) oraz BK Inwienta Kursk (Rosja), a póki co zawodniczki trenera Szewczyka powrócić muszą do rozgrywek ligowych i powalczyć już w najbliższą środę na wyjeździe z ekipą Pszczółki AZS UMCS Lublin. - Jest nad czym pracować i co poprawić. Liczę, że wyciągniemy wnioski z naszej przegranej z Greczynkami - kończy urodzona w Las Palmas hiszpańska koszykarka.


* Rozmawiała Sylwia Kuś-Vega - przegladligowy.com

** Fotogaleria z meczu Wisła CanPack Kraków - Olimpiacos Pireus dostępna tutaj

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane